O ślubnych planach miała usłyszeć Hojarska i kilka jej pracownic - pisze "Super Express". "W pierwszej chwili zdębiałam. Sama nie wiem, czy z tym ślubem to na poważnie mówiła, czy tylko kpiła. Ja mam nadzieję, że Janusz aż tak by się nie zgłupiał" - komentuje gazecie posłanka.
Dodała tylko, że i Maksymiuk, i Lewandowska są na nią śmiertelnie obrażeni. A to dlatego, że gdy "Fakt" opublikował zdjęcia pary wspólnie wypoczywającej na plaży w Egipcie, Hojarska ostro ich skrytykowała.
W Sejmie podobno coraz częściej widać Lewandowską i Maksymiuka razem - są jak papużki nierozłączki. "Trzy miesiące temu przeszli na ty, Sandra zaprzyjaźniła się z córkami Maksymiuka. No i ten wspólny wyjazd" - opowiada "SE" jeden z działaczy "Samoobrony".
"Z tym ślubem to tylko żarty" - mówi gazecie natomiast sama Lewandowska. "A co ma dziewczyna mówić, jak ją wciąż o ten Egipt zaczepiają? Odcina się po prostu" - broni koleżanki Maksymiuk.