PiS odłożył na kilka tygodni prace nad ustawą dotyczącą usuwania z miejsc publicznych symboli komunistycznej dyktatury - pisze DZIENNIK.
W sobotnio-niedzielnym DZIENNIKU napisaliśmy, że projekt tej ustawy jest już gotowy i w poniedziałek zostanie zaprezentowany. Jednocześnie przytoczyliśmy opinie
ekspertów, że wykonanie ustawy w najbliższym czasie może doprowadzić do konfliktu z Rosją.
Wczoraj szef klubu parlamentarnego PiS Marek Kuchciński przyznał, że konflikt między Estonią i Rosją powoduje, że nie ma obecnie dobrego momentu na zajmowanie się tą ustawą. Powiedział, że w tej sytuacji PiS rezygnuje na razie z przedstawienia projektu. Nie oznacza to jednak jego wycofania. "Chodzi jedynie o rozszerzenie zakresu działania ustawy przez połączenie dwóch projektów: klubu PiS i autorskiego Kazimierza Michała Ujazdowskiego. Sprawa musi jeszcze poczekać, bo konieczne jest przeprowadzenie kilku konsultacji" - wyjaśnił w Radiu Zet.
Wiceminister edukacji Mirosław Orzechowski z LPR był innego zdania. "Nie może być tak, że Polska - suwerenne, wolne państwo - będzie zwracać uwagę, że ktoś się skrzywi z niesmakiem, bo miejsce upamiętniające hańbę będzie zlikwidowane, że będzie zdjęta tablica i ktoś się w związku z tym obrazi w Rosji" - argumentował.
Wczoraj szef klubu parlamentarnego PiS Marek Kuchciński przyznał, że konflikt między Estonią i Rosją powoduje, że nie ma obecnie dobrego momentu na zajmowanie się tą ustawą. Powiedział, że w tej sytuacji PiS rezygnuje na razie z przedstawienia projektu. Nie oznacza to jednak jego wycofania. "Chodzi jedynie o rozszerzenie zakresu działania ustawy przez połączenie dwóch projektów: klubu PiS i autorskiego Kazimierza Michała Ujazdowskiego. Sprawa musi jeszcze poczekać, bo konieczne jest przeprowadzenie kilku konsultacji" - wyjaśnił w Radiu Zet.
Wiceminister edukacji Mirosław Orzechowski z LPR był innego zdania. "Nie może być tak, że Polska - suwerenne, wolne państwo - będzie zwracać uwagę, że ktoś się skrzywi z niesmakiem, bo miejsce upamiętniające hańbę będzie zlikwidowane, że będzie zdjęta tablica i ktoś się w związku z tym obrazi w Rosji" - argumentował.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|