Oświadczenie byłego premiera pojawiło się dzień po tym, jak Morawiecki ogłosił powstanie Stowarzyszenia Rozwój Plus. Na liście osób, które przystąpiły do inicjatywy, pojawiły się nazwiska znanych polityków PiS, wśród nich m.in. europosła Michała Dworczyka, a w mediach rozpoczęły się spekulacje na temat możliwego opuszczenia partii przez Morawieckiego.
Inicjatywa byłego premiera spotkała się z krytyką w szeregach PiS. Jak informowało TVN24, Jarosław Kaczyński miał powiedzieć, że członkowie stowarzyszenia Morawieckiego nie znajdą się na listach wyborczych jego partii, choć nie jest jasne, czy taka deklaracja rzeczywiście padła. Oficjalnego komentarza Jarosława Kaczyńskiego jednak na razie nie ma.
Morawiecki porzuca PiS?
W czwartek Mateusz Morawiecki opublikował na X długie oświadczenie, z którego wynika, że nie zamierza opuszczać partii Kaczyńskiego. "Prawo i Sprawiedliwość wygrywało zawsze wtedy, gdy potrafiło iść szeroko - z programem dla rodzin, przedsiębiorców, rolników, młodych i seniorów. Wtedy, gdy łączyliśmy różne środowiska wokół wspólnego celu: rozwoju Polski i poprawy jakości życia ludzi. Dziś musimy do tego wrócić" - napisał były premier.
Morawiecki o "zakończeniu szkodliwych rządów Donalda Tuska"
"W szerokim obozie, który chcemy budować, jest miejsce dla różnych środowisk, temperamentów i stylów działania. Każdy ma swoje metody uprawiania polityki - i to jest wartość, a nie problem" - dodaje Morawiecki. Były premier podkreśla: "naszym nadrzędnym celem jest zakończenie szkodliwych rządów Donalda Tuska. Ale droga do tego celu nie prowadzi przez chaos i emocjonalne spory. Prowadzi przez jedność, spokojną konsekwencję i ciężką pracę". Jak zaznacza Morawiecki, to "dlatego powstało Stowarzyszenie Rozwój Plus".
Mateusz Morawiecki zapowiada walkę
Polityk tłumaczy, że jego inicjatywa ma stanowić "przestrzeń dla wszystkich, którzy chcą Polski ambitnej i solidarnej". Morawiecki zapowiada, że "jest gotowy do ciężkiej pracy dla Polski i do walki o zwycięstwo PiS w kolejnych wyborach". "Razem - szeroko, odpowiedzialnie i z wiarą w to, że Polska może rozwijać się szybciej i sprawiedliwiej" - zaznacza polityk. "Mniej nerwów. Więcej wiary. I więcej rozmowy" - podkreśla na koniec oświadczenia.