Kaczmarek zastrzega, że to oczywiście plan w razie sytuacji kryzysowej. Szef MSWiA w radiowych "Sygnałach Dnia" powiedział, że pod uwagę brane będzie także zatrudnienie lekarzy z Ukrainy. O takim pomyśle wspominał też wcześniej na łamach "Faktu" minister zdrowia, Zbigniew Religa.

Według Kaczmarka, w niektórych szpitalach zagrożone jest zdrowie pacjentów i w tych przypadkach musi nastąpić szybka reakcja. Gdyby sytuacja przybrała naprawdę zły obrót dla pacjentów, to istnieją "określone przepisy, w tym również w Kodeksie karnym, które powodują odpowiedzialność" osób odpowiadających za bezpieczeństwo pacjentów.

Minister nie zamierza, tak jak wcześniej Ludwik Dorn, "brać lekarzy w kamasze", jednak - jak stwierdził - istnieje możliwość mobilizacji lekarzy, ale na razie nie jest to rozpatrywane "od strony praktycznej".

W tej chwili wojewodowie mają na bieżąco oceniać, czy na ich terenie sytuacja jest już kryzysowa i czy kryzys można zażegnać, przesuwając lekarzy z innych placówek medycznych.