Dziennik Gazeta Prawana logo

Andrzej K.: Milion miał być dla Leppera

13 października 2007, 16:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Trzeba wyjaśnić, czy Andrzej Lepper żądał pieniędzy" - mówi poseł Jędrzej Jędrych dziennikowi.pl. To, co pisaliśmy o zeznaniach w sprawie afery korupcyjnej, potwierdza "Rzeczpospolita". Według niej, zatrzymany Andrzej K. pośrednio obciąża szefa Samoobrony. "Piotr Ryba powiedział mi, że jeden z tych 3 mln musi być dla Leppera, bo poniżej miliona z nim się nie rozmawia" - miał zeznawać.

"Informacje dziennika.pl i <Rzeczpospolitej> są szokujące i nie można nad nimi przejść do porządku dziennego" - mówi nam poseł PiS Jędrzej Jędrych, członek sejmowej komisji ds. służb specjalnych. "Zarzuty są zbyt poważne, aby pozostały bez wyjaśnienia" - tłumaczy.

Jak ujawnił, podczas posiedzenia komisji Zbigniew Ziobro, Zbigniew Wassermann i Mariusz Kamiński podkreślali, że mają naprawdę twarde i mocne dowody, potwierdzające konieczność przeprowadzenia przez CBA operacji specjalnej. "Ze wszystkich wypowiedzi na zamkniętym posiedzeniu komisji wszystko wyraźnie wskazuje na to, że w proceder mógł być zamieszany wicepremier Lepper" - dodaje poseł Jędrych.

Początek operacji nie miał jednak nic wspólnego z osobą Andrzeja Leppera. Jego nazwisko pojawiło się w sprawie dopiero w toku działań CBA - twierdzi szef tego biura. Według informacji dziennika.pl, o tym, że wicepremier może być zamieszany w korupcyjny proceder, agenci CBA dowiedzieli się z podsłuchów, a potem także z zeznań obu aresztowanych. "Dlatego właśnie CBA wzięło na celownik wicepremiera" - opowiada poseł Jędrych.

"Rzeczpospolita" pisze, że Piotr Ryba nie potwierdza słów swojego kompana i odmawia składania wyjaśnień. Obaj zażądali 3 mln zł za załatwienie w resorcie rolnictwa przekwalifikowania 39 hektarów ziemi położonych nad jeziorem Juksty w pobliżu Mrągowa.

Gazeta dowiedziała się też, że Andrzej Lepper już od wiosny był wśród osób rozpracowywanych przez CBA w związku z aferą korupcyjną w Ministerstwie Rolnictwa. Mają to potwierdzać tajne dokumenty znajdujące się w warszawskim Sądzie Okręgowym.

Dziennik.pl już w dniu wyjścia na jaw afery pisał, że zatrzymani przez CBA Piotr Ryba i Andrzej K. mieli powiedzieć, iż Andrzej Lepper i jego ludzie domagali się miliona złotych łapówki za przekwalifikowanie gruntów z rolnych na budowlane. Andrzej Lepper wszystkiemu zaprzecza.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj