Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk nie wykluczył "akcji porządkowej" ws. krzyża

3 sierpnia 2010, 18:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Krzyż nie zasługuje na takie traktowanie - powiedział premier Donald Tusk, odnosząc się do wtorkowych wydarzeń pod Pałacem Prezydenckim związanych z krzyżem upamiętniającym katastrofę smoleńską. Jak dodał, należy poczekać aż wygasną emocje, ale nie wykluczył też akcji porządkowej.

Szef Kancelarii Prezydenta Jacek Michałowski poinformował we wtorek, że - wbrew wcześniejszym ustaleniom - krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego nie zostanie przeniesiony do kościoła św. Anny. Według niego, o dalszych losach krzyża powinien decydować Kościół.

Decyzja ta ma związek z zamieszkami, do jakich doszło podczas próby przeniesienia krzyża - protestujący pod krzyżem nie chcieli dopuścić do niego ani harcerzy, ani towarzyszących im duchownych. Doszło też do przepychanek po drugiej stronie Krakowskiego Przedmieścia, gdzie strażnicy miejscy powstrzymywali napierający tłum przeciwników przenoszenia krzyża.

Pytany o tę decyzję premier Donald Tusk powiedział na konferencji prasowej w Sejmie, że pamięta "tamte godziny, dni i tygodnie po samej katastrofie (smoleńskiej) i każdy przyzwoity Polak odczuwał to w bardzo serdeczny sposób i był tym naprawdę przejęty". "Ja rozumiem emocje, szczególnie tych, których katastrofa dotknęła bezpośrednio" - podkreślił premier.

Jednak - zdaniem szefa rządu - "jeśli pamięć o ofiarach i krzyż używa się bezpośrednio do polityki (...) to jest to poza granicami dobrego smaku i przyzwoitości".

"Krzyż przed Pałacem Prezydenckim używany jest nie tylko w związku z emocjami, ale też w związku z interesem politycznym. Nie ma się co oszukiwać" - dodał Tusk. W jego ocenie, "krzyż, jako symbol nie zasługuje na takie traktowanie".

Jak mówił, "ostatnia rzecz, jakiej potrzebujemy dzisiaj w Polsce to awantury i bijatyki o krzyż". Wyraził nadzieję, że "te emocje ostygną i że wola tych, którzy zainicjowali modlitwy, palenie świeczek w tym miejscu - harcerzy, księży, mieszkańców Warszawy i z całej Polski - będzie uszanowana przez radykałów politycznych i religijnych, którzy z tego miejsca będą chcieli uczynić bastion, ale raczej bastion polityki niż refleksji".

"Może trzeba dać czas czasowi - jak mawiają Anglicy - i może te emocje wygasną. Jeśli nie, to trzeba będzie przeprowadzić akcję porządkową, jeśli w przyszłości nie będzie innego wyjścia" - dodał premier. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj