Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie podpisał prezydent, podpisują internauci

25 października 2010, 15:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W poniedziałek ruszyła firmowana przez Prawo i Sprawiedliwość strona internetowa www.deklaracjalodzka.pl. Internauci mogą na niej podpisać się pod przygotowaną przez PiS deklaracją przeciw przemocy w polityce. To dopiero początek kampanii na rzecz poparcia tego dokumentu.

PiS ponownie nawołuje też, by deklarację podpisali prezydent i premier. Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak przekonywał na poniedziałkowej konferencji prasowej w Sejmie, że w sprawie wydarzeń w łódzkim biurze PiS politycy powinni przejść od gestów do czynów, czyli złożyć podpis pod deklaracją.

W związku z wtorkowym zabójstwem w łódzkim biurze PiS ugrupowanie przedstawiło w piątek deklarację "przeciw przemocy i nienawiści w życiu publicznym i mediach"; podpisał się pod nią prezes PiS Jarosław Kaczyński. Deklaracja została także w piątek przekazana przez Błaszczaka prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu.

Wiceszefowa PiS Beata Szydło zapowiedziała, że "deklaracja łódzka" będzie także "rozsyłana do różnych instytucji, autorytetów, osób zaufania publicznego".

"Zapraszamy wszystkich, każdego Polaka, każdego obywatela, który uważa, że w Polsce musi nastąpić zmiana" - mówiła wiceszefowa PiS. Zaapelowała, by pod deklaracją podpisał się premier. "W Polsce jest w tej chwili dwóch liczących się polityków, którzy mają realny wpływ na Polską scenę polityczną, to prezes Jarosław Kaczyński i premier Donald Tusk" - mówiła Szydło.

"Zapraszamy premiera Donalda Tuska, by również zechciał podpisać się pod tymi słowami" - powiedziała.

Premier w poniedziałek był pytany przez dziennikarzy, czy jest gotów podpisać się pod dokumentem. "Będę starał się robić wszystko, co przyniesie praktyczne efekty, natomiast dokument ten nie wydaje mi się krokiem we właściwą stronę" - mówił.

Błaszczak zaapelował też do prezydenta Bronisława Komorowskiego i marszałka Sejmu Grzegorza Schetyny o podpis pod deklaracją. "W deklaracji łódzkiej sformułowania są uniwersalne. (...) Apelujemy do wszystkich ludzi, żeby deklarację podpisali" -powiedział.

Szef klubu PiS stwierdził też, że nie ma dowodów procesowych, które wskazywałyby na to, iż ktoś poza Jarosławem Kaczyńskim miałby być "obiektem agresji ze strony zabójcy, który dokonał mordu w ostatni wtorek". "Do zabójstwa doszło w biurze PiS. Zabójca mówił, że chce zamordować Jarosława Kaczyńskiego, że zamordowany został niejako w zastępstwie Jarosława Kaczyńskiego pracownik europosła PiS Janusza Wojciechowskiego" - uzasadnił.

W ubiegłym tygodniu Ryszard C. wszedł do łódzkiej siedziby PiS i zaatakował znajdujące się tam osoby: zastrzelił Marka Rosiaka, asystenta europosła PiS Janusza Wojciechowskiego i ciężko ranił nożem 39-letniego asystenta posła Jarosława Jagiełły - Pawła Kowalskiego. Przy Ryszardzie C. znaleziono kartkę z odręcznymi notatkami, zatytułowaną "oświadczenie", która dotyczyła polityków. 62-letniemu mężczyźnie postawiono zarzuty zabójstwa i usiłowania zabójstwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj