Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent wysłał ustawę Platformy do Trybunału

7 stycznia 2011, 15:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Plotki okazały się faktem. Prezydent Bronisław Komorowski nie podpisał forsowanej przez PO ustawy o racjonalizacji zatrudnienia w państwowych jednostkach budżetowych. Politycy Platformy starają się robić dobrą minę do złej gry.

– Prezydent jest strażnikiem konstytucji, a nie chciałby ustawy wetować, dlatego rozważa skierowanie jej do trybunału – mówiła jeszcze przed ogłoszeniem decyzji osoba z otoczenia Bronisława Komorowskiego.

W Platformie pojawienie się tych zapowiedzi wywołało konsternację. – Wiemy, że ustawa była kontrowersyjna, ale takiego ruchu nikt się nie spodziewał – mówi członek władz klubu. Małgorzata Kidawa-Błońska stwierdziła w rozmowie z TVP Info, że ustawa była konsultowana z prawnikami i ci nie zgłaszali zastrzeżeń do jej konstytucyjności. Na pytanie, czy nie chodzi o to, że Bronisław Komorowski "wybija się na niepodległość" i chce pokazać swą niezależność od PO, odpowiedziała: "W niezależność prezydenta mógł wątpić chyba tylko ten, kto nie zna Bronisława Komorowskiego".

Ustawa ma doprowadzić do redukcji zatrudnienia w administracji o 10 proc., a kryteria zwolnień ma opracować kierownik danej jednostki. – Wątpliwości budzą automatyzm i brak wystarczającej jednoznaczności kryteriów zwalniania – mówi dr Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z UW.

Zdaniem prof. Krzysztofa Rączki, dziekana Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, ustawa narusza cztery artykuły konstytucji. Głównie drugi mówiący o tym, że Polska jest demokratycznym państwem prawnym, z czego są wywodzone zasady zaufania obywatela do państwa czy prawidłowej legislacji. Ponadto artykuły 24 o ochronie pracy i 153 o korpusie służby cywilnej oraz 92 o trybie wydawania rozporządzeń. – Sam tytuł ustawy jest mylący. Mowa o racjonalizacji zatrudnienia, a faktycznie chodzi o redukcję, bo nikt nie bada nawet, czy w danej jednostce zwolnienia są potrzebne – mówi prof. Rączka. Zwraca on także uwagę, że nowe prawo pozbawia ochrony przed zwolnieniem pracowników służby cywilnej.

Ustawa została związana z pakietem konsolidacji finansów publicznych, ma wejść w życie 1 lutego i zostać wykonana do 2013 roku. Jeśli trafi do trybunału, jej wejście w życie przeciągnie się o ponad rok, bo tyle będzie trwało rozpatrzenie wniosku. W latach 2013 – 2014 ma przynieść budżetowi 3 mld zł oszczędności.

To kolejna rządowa ustawa, którą kwestionuje prezydent. Wcześniej zapowiedział zgłoszenie własnej inicjatywy znoszącej przepisy utrudniające łączenie pracy z emeryturą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj