Dziennik Gazeta Prawana logo

Politycy przestraszyli się Pitery? Płacą gotówką

28 marca 2011, 18:52
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ministerstwo jak z Monty Pythona? PJN mówi, które
Ministerstwo jak z Monty Pythona? PJN mówi, które/Newspix
Minister rządu ds. walki z korupcją Julia Pitera chwali się swoimi "osiągnięciami". Z najnowszych zestawień wydatków posłów, używających służbowych kart płatniczych wynika, że ministerialni urzędnicy wydają coraz mniej. Pitera twierdzi, że wynika to z lepszej dyscypliny finansów publicznych. Opozycja jest zupełnie innego zdania.

Odkąd pełnomocnik rządu ds. walki z korupcją Julia Pitera zaczęła badać wydatki za pomocą służbowych kart płatniczych, ministerialni urzędnicy korzystają z nich coraz rzadziej – wynika z informacji, do których dotarł portal tvp.info. Zdaniem minister, świadczy to o lepszej dyscyplinie finansów publicznych. "Urzędnicy płacą gotówką, bo boją się Julii Pitery" – uważa opozycja.

W 2008 r. Julia Pitera opublikowała raport dotyczący wykorzystywania kart płatniczych za rządów PiS. Wynikało z niego, że w większości ministerstw dochodziło do płacenia służbowymi kartami kredytowymi "za wydatki niecelowe". Minister zarzuciła m.in. byłemu ministrowi gospodarki morskiej zakup dorsza za 8,16 zł celem "kontroli gatunku ryb i ich świeżości", co stało się obiektem kpin opozycji.

Od tego czasu Julia Pitera podobne badania przeprowadza jednak regularnie. Portal tvp.info dotarł do wyników najnowszego, dotyczącego wydatków w 2010 roku. Wynika z niego, że w minionym roku urzędnicy wydali za pomocą kart płatniczych 373 tys. złotych. Większość stanowiły wydatki za usługi hotelowe. Z opracowania wynika też, że z roku na roku spada kwota wydawana za pomocą kart. W porównaniu z 2009 rokiem spadła o 45 tys., a z 2008 r. – o 373 tys. zł.

"W 2008 r. Kancelaria Premiera opracowała zasady przyznawania i korzystania ze służbowych kart płatniczych. Następnie wprowadzono odpowiednie uregulowania do ustawy o finansach publicznych. W efekcie zwiększyła się dyscyplina, by gospodarniej wydawać pieniądze publiczne" – wyjaśnia Julia Pitera w rozmowie z portalem tvp.info.

Inaczej tę tendencję wyjaśnia jednak opozycja. Zdaniem rzecznika SLD Tomasza Kality, urzędnicy po prostu... boją się minister Pitery. "Tak jak za komuny, płaci się więc gotówką, bo a nuż pani minister wykryje jakieś nieprawidłowości"– komentuje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVP Info
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj