Dziennik Gazeta Prawana logo

PO rozważa odwołanie ws. zakamuflowanej opcji niemieckiej

19 maja 2011, 12:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szef klubu PO Tomasz Tomczykiewicz poinformował PAP, że PO rozważa odwołanie się od decyzji prokuratury o odmowie wszczęcia śledztwa ws. wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego o "zakamuflowanej opcji niemieckiej". Decyzję w tej sprawie śląska PO ma podjąć w weekend.

Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ochota odmówiła wszczęcia śledztwa z doniesienia grupy śląskich polityków PO oraz Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce. Odmowę śledztwa uzasadnia tym, że sformułowania PiS i jego prezesa o narodowości śląskiej jako "zakamuflowanej opcji niemieckiej" nie były przejawem dyskryminacji, ani publicznym znieważeniem grupy etnicznej lub narodowościowej.

Decyzja, która zapadła po postępowaniu sprawdzającym, jest nieprawomocna; pokrzywdzeni mogą się od niej odwołać do sądu - dodała.

Marek Wójcik (PO), jeden ze śląskich polityków Platformy, którzy złożyli doniesienie do prokuratury, poinformował PAP w czwartek, że decyzja o ewentualnym odwołaniu się od tej decyzji zapadnie w najbliższy weekend.

"Ponieważ zawiadomienie do prokuratury złożyło kilkoro z nas, myślę, że decyzję (w sprawie odwołania-PAP) również podejmiemy wspólnie. Decyzja zapadnie w najbliższy weekend. Na razie wspólnie z prawnikami analizujemy uzasadnienie postanowienia. Gdybym miał mówić o swoim osobistym odczuciu, to jestem przekonany, że tę decyzję zaskarżymy" - ocenił Wójcik.

W kwietniu pełnomocnik grupy śląskich polityków PO złożył doniesienie za sformułowanie utożsamiające śląskość z "zakamuflowaną opcją niemiecką". Zawiadomienie powoływało się na art. 257 Kodeksu karnego, który przewiduje karę pozbawienia wolności do lat 3 dla tego, kto "publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej".

Chodzi o fragment przygotowanego przez PiS "Raportu o stanie Rzeczypospolitej": "Niedawno umieszczono, wbrew wyrokowi Sądu Najwyższego z 2007 r., narodowość śląską w spisie powszechnym. Sąd Najwyższy słusznie bowiem wywiódł, że historycznie rzecz biorąc, niczego takiego jak naród śląski nie ma. Można dodać, że śląskość jest po prostu pewnym sposobem odcięcia się od polskości i przypuszczalnie przyjęciem po prostu zakamuflowanej opcji niemieckiej".

Potem PiS wprowadziło poprawkę do tego fragmentu. Zmienione zdanie brzmiało: "Można dodać, że śląskość, która odrzuca polską przynależność narodową jest po prostu pewnym sposobem odcięcia się od polskości i przypuszczalnie przyjęciem po prostu zakamuflowanej opcji niemieckiej".

Prezes PiS Jarosław Kaczyński mówił, że w raporcie partia nie wypowiadała się przeciwko śląskości lub kaszubskości. "Twierdzenie, że istnieje naród śląski my rzeczywiście traktujemy za zakamuflowaną opcję niemiecką" - mówił Kaczyński. Zastrzegł, że PiS całkowicie "akceptuje i ceni" śląskość i kaszubskość.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj