Premier kilkakrotnie zapowiadał, że w nowym rządzie pozostanie "pięciu lub sześciu" ministrów spośród tych, którzy sprawowali te funkcje w mijającej kadencji.

Reklama

Politycy PO informowali już, że stanowiska na pewno zachowają: minister finansów Jacek Rostowski, szef MSZ Radosław Sikorski i minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska. Te trzy nazwiska potwierdził też w poniedziałek rzecznik rządu Paweł Graś. Pytany o losy pozostałych ministrów Graś powiedział jedynie, że będzie to zależało od premiera.

Według informacji PAP uzyskanych we władzach klubu PO, "pewniakami" do pozostania w rządzie są też Barbara Kudrycka (ministerstwo nauki) i szef doradców premiera Michał Boni. Nie wiadomo, czy wszyscy pozostaliby na tych samych stanowiskach, Boniego wymienia się jako kandydata na szefa nowego resortu cyfryzacji. Źródła PAP we władzach partii informowały, że bardzo prawdopodobne jest, iż w nowym rządzie pozostanie też szef MON Tomasz Siemoniak.

Ministerstwem kultury chce nadal kierować Bogdan Zdrojewski, jednak jego nazwisko pojawia się też w kontekście kierowania klubem PO.

Według informacji PAP z władz partii, ministrem sportu zostanie prawdopodobnie Sławomir Nowak.

Według dotychczasowych informacji, duże szanse na pozostanie na stanowisku ma też minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. Resortem spraw wewnętrznych najprawdopodobniej nie będzie już kierował Jerzy Miller. Według rozmówców PAP, Miller może pokierować Narodowym Funduszem Zdrowia.

Kandydatką PO na marszałka Sejmu jest Ewa Kopacz, którą w ministerstwie zdrowia ma czasowo zastąpić dotychczasowy wiceminister Jakub Szulc, ale nie jest przesądzone, czy na dłużej zachowa to stanowisko. Media spekulują, że Kopacz mógłby zastąpić Bartosz Arłukowicz.

Z kolei kandydatem PO na wicemarszałka Sejmu ma być dotychczasowy minister infrastruktury Cezary Grabarczyk - poinformowały PAP w poniedziałek źródła zbliżone do kierownictwa Platformy. Sam Grabarczyk w rozmowie z dziennikarzami nie potwierdził, ani nie zaprzeczył, że zostanie wicemarszałkiem. Przekonywał, że najważniejsze jest, aby osiągnąć porozumienie wewnątrz klubu. Dopytywany, czy są różnice zdań w klubie, odparł: "w tej chwili prowadzone są rozmowy, w różnych formatach - jutro nastąpią konkluzje".

Do tej pory politycy PO spekulowali, że Grabarczyka na stanowisku ministra infrastruktury mógłby zastąpić obecny marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna (chociaż wskazywany jest on również jako potencjalny minister spraw wewnętrznych). Z kolei rozmówca PAP z otoczenia Schetyny nie wykluczył w poniedziałek, że Schetyna mógłby - decyzją Tuska - znaleźć się poza rządem.

We wtorek wieczorem, po inauguracyjnych posiedzeniach Sejmu i Senatu, odbędzie się Rada Krajowa Platformy, a potem zbierze się klub parlamentarny PO.