Rola rozgrywającego na scenie politycznej jest poza zasięgiem Bronisława Komorowskiego, rządzi premier, prezydent pełni funkcję reprezentacyjną - uważa dr Jarosław Flis. Z kolei dr Bartłomiej Biskup ocenia, że w mijającym roku pozycja Komorowskiego wzrosła.
Socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego dr Jarosław Flis ocenił w rozmowie z PAP, że pozycja prezydenta w Polsce jest pochodną siły premiera. - zaznaczył Flis.
Tak - według socjologa - należy rozumieć przypominanie, że prezydent nie musi desygnować zwycięzcy wyborów na premiera. Ale - jak podkreślił Flis - okazało się, że . W ocenie socjologa, wynik wyborów nie tylko potwierdził pozycję Tuska, ale ją umocnił, gdyż jest on pierwszym premierem, który zachował władzę po kolejnych wyborach.
- ocenił socjolog. Zastrzegł jednak, że nie zmienia to faktu, iż dla wzajemnych relacji prezydenta i premiera kluczowe znaczenie ma . - powiedział.
- zwrócił uwagę Flis. Przypomniał też, że z kolei premier zapowiedział, że będzie sprawował swój urząd jeszcze tylko w tej kadencji. - zaznaczył socjolog.
Jego zdaniem, walka o prezydenturę w 2015 roku to jeszcze . - ocenił. Według Flisa, Tuskowi konflikt z prezydentem na pewno nie pomoże w rządzeniu, stąd ekspert spodziewa się utrzymania status quo. - mówił socjolog.
A - jak dodał - premier zapewne w 2012 r. nie będzie poruszał kwestii wyborów prezydenckich w 2015. - zaznaczył Flis. Z kolei politolog dr Bartłomiej Biskup uważa, że choć na początku prezydent był mało aktywny, . W ocenie Biskupa, prezydent staje się coraz bardziej aktywny i samodzielny.
- zaznaczył Biskup.
Dodał, że druga połowa roku w wykonaniu prezydenta była dosyć aktywna; działania Komorowskiego wpisywały się , nie była to . Ocenił też, że w dziedzinie polityki zagranicznej Komorowski chce wyraźnie wyjść poza to, co ustalił Tusk, mówiąc, że prezydentura to jedynie . - podkreślił Biskup.
- stwierdził politolog.