Jerzy Buzek jako szef Parlamentu Europejskiego, pierwszy z nowego kraju członkowskiego, budował pomosty, choć nie był do końca skutecznym politykiem - mówią o nim eurodeputowani z innych państw, ogólnie pozytywnie oceniając jego kończące się przewodnictwo. Eurodeputowani przyznają, że Buzek bywał czasem zbyt koncyliacyjny. Bardziej politycznego zacięcia spodziewają się po następnym przewodniczącym, niemieckim socjaldemokracie Martinie Schulzu, który nie unika wyrazistego języka podczas debat.
" - powiedziała PAP grecka socjaldemokratka Anni Podimata.
Wskazała też na pewną - jej zdaniem - słabość Polaka. - zaznaczyła.
Nie podzielił tej opinii w rozmowie z PAP Brytyjczyk z frakcji konserwatystów (EKR) Charles Tannock, który już od 12 lat zasiada w PE. " - wskazał. Buzek jako szef PE - zażartował Brytyjczyk.
Także niemiecki liberał, wiceprzewodniczący frakcji ALDE w PE Alexander Graf Lambsdorff przyznał, że Buzek mógłby być momentami twardszy. Podkreślił przy tym: .
" - podsumował Lambsdorff.
Zaznaczył, że przyszły przewodniczący PE Martin Schulz jest niż Buzek. " - powiedział Lambsdorff. Wyraził nadzieję, że niemiecki przewodniczący będzie kontynuował umacnianie relacji Polski z Niemcami, bo to "jedna z najbardziej pozytywnych historii w UE".
Chrześcijański demokrata z frakcji Buzka, Niemiec Michael Gahler nazwał przewodnictwo polskiego polityka "wyjątkowym"." - zaznaczył. Zauważył, że Buzek promował Parlament Europejski jako instytucję, Schulz jest zaś innym typem polityka. Sam Schulz, który także chwalił Buzka, już jesienią zapowiadał, że jego własny styl przewodnictwa w PE będzie inny, bo mają "różne charaktery".
Inni rozmówcy jako wadę Buzka wskazywali jego zbyt szerokie zainteresowania. - powiedział wieloletni urzędnik PE. Ocenił też, że Buzek często patrzył przez pryzmat Polski na sprawy europejskie, m.in. na budżet UE. Zaznaczył jednak, że polski przewodniczący PE "" i ogólnie ocenia się, że był dobrym rzecznikiem europarlamentu.