Dziennik Gazeta Prawana logo

W procesie z Ziobrą immunitet nie ochroni Kutza

14 marca 2012, 16:45
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kazimierz Kutz
Kazimierz Kutz/Newspix
  Kazimierz Kutz może być pozwany o ochronę dóbr osobistych za wypowiedź pod adresem Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry: "oni zamordowali niewinną kobietę" na temat sprawy Barbary Blidy. Nie chroni go immunitet - uznał Sąd Okręgowy w Warszawie.

Sąd nie uwzględnił wniosku pełnomocnika Kutza (b. posła, dziś niezrzeszonego senatora), który chciał odrzucenia pozwu Ziobry. Powoływał się na to, że Kutz mówiąc inkryminowane słowa działał w ramach swego mandatu parlamentarnego.

- stwierdził sędzia Paweł Pyzio, oddalając wniosek Kutza. Pod koniec lutego podobna decyzja zapadła w sprawie wytoczonej Kutzowi przez Jarosława Kaczyńskiego.

Obie decyzje sądu są nieprawomocne. Pełnomocnik Kutza mec. Radosław Baszuk zaskarżył już postanowienie sądu w sprawie z powództwa Kaczyńskiego - sąd apelacyjny jeszcze go nie rozpatrzył. - powiedziała PAP aplikantka adwokata Baszuka. Na ogłoszeniu środowego postanowienia sądu nie było żadnego reprezentanta Zbigniewa Ziobry, ani samego europosła.

Według prawniczki w przypadku gdyby doszło do procesu, senator zamierza wnosić o oddalenie obu pozwów i udowodnić, że jego celem nie było naruszenie dóbr osobistych Kaczyńskiego ani Ziobry. - dodała.

W zeszłym roku Kutz, komentując dla tygodnika "Newsweek" projekt raportu sejmowej komisji śledczej do zbadania okoliczności śmierci Barbary Blidy, powiedział o Kaczyńskim i Ziobrze: . Projekt ten stawiał tezę, że b. premier Kaczyński i b. minister sprawiedliwości powinni stanąć przed Trybunałem Stanu za złamanie konstytucji.

Krótko po ogłoszeniu dokumentu i wypowiedzi Kutza Ziobro (wówczas jeszcze w PiS) oświadczył, że te słowa to oszczerstwo. - podkreślił. Jak ocenił, Kutz przekroczył wszelkie, dopuszczalne granice polemiki i krytyki w polityce. - mówił Ziobro w imieniu swoim i prezesa PiS.

Kutz komentując wtedy dla PAP zapowiedź procesu oświadczył: "Ja mam prawo tak powiedzieć, można tak powiedzieć, bo ktoś musi być temu winien".- powiedział Kutz.

Politycy PiS chcieli też Kutzowi wytoczyć proces karny o zniesławienie. Nie doszło do tego, bo w połowie lutego Senat oddalił wniosek o uchylenie mu immunitetu, który chroni senatorów przed odpowiedzialnością sądową w sprawach karnych.

W debacie nad wnioskiem ws. immunitetu Kutz mówił, że nie zmienia zdania o odpowiedzialności politycznej b. ministra sprawiedliwości za śmierć Barbary Blidy. - powiedział Kutz. Jak zaznaczył, miał prawo tak powiedzieć.

Jak dodał, jego słowa są "rzeczywiście przesadzone". - zaznaczył. - podkreślił Kutz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj