Dziennik Gazeta Prawana logo

W Elewarze pracują bliscy działaczy PSL? "Nawet jeżeli wiem, to nie wiem"

20 lipca 2012, 15:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Andrzej Śmietanko straci stanowisko w spółce Elewarr, gdy tylko wróci z urlopu - zapowiedział w rozmowie z TVN24 prezes tej firmy, Bronisław Tomaszewski. Pytany o zatrudnianie osób spokrewnionych z działaczami PSL nie był już tak jednoznaczny. "Nawet jeżeli wiem, to nie wiem" - odpowiedział.

Na razie Andrzej Śmietanko został odwołany z dwóch rad nadzorczych, w których zasiadał. Chodzi o Dom Towarowy Arrtrans w Łodzi oraz Zamojskie Zakłady Zbożowe. Stanowisko dyrektora w Elewarze ma stracić w poniedziałek, gdy tylko wróci z urlopu. Bronisław Tomaszewski, prezes spółki, przyznał, że nie próbował ściągnąć Śmietanki z urlopu wcześniej, ale podkreślił, że decyzja już zapadła.

Przyznał, że powodem odwołania Śmietanki jest wybuch afery taśmowej. Chwilę potem dodał, że był z jego pracy bardzo zadowolony, gdyż . Potwierdził, że dyrektor zarabiał duże pieniądze, ale zapewniał, że na takie wynagrodzenie zasługiwał.  

Pytany o zagraniczne wojaże Andrzeja Śmietanko, Tomaszewski odpowiedział, że były to wyjazdy, na które był on zapraszany z resorty rządowe. Ale przyznał również, że były one finansowane z pieniędzy spółki, a do Brazylii, Wietnamu czy Chin Śmietanko jeździł niejako w czasie pracy. Przyciskany przez dziennikarza, co takiego Andrzej Śmietanko miał załatwiać w Wietnamie, prezes Elewarru zaczął opowiadać o trudnościach strukturalnych spółki i nierównomiernym rozłożeniu magazynów na terenie kraju. - przekonywał, ale nie wyjaśnił, czemu dokładnie miał służyć wyjazd do Wietnamu.

Bronisław Tomaszewski, który zgodnie ze słowami, jakie padły w czasie rozmowy Władysława Serafina z Władysławem Łukasikiem jest w Elewarze "słupem" Śmietanki, przyznał, że decyzję o swojej dymisji. Najpierw jednak, jak mówi, chce przeprowadzić w spokoju akcję skupową. Nie wyklucza jednak, że w podjęciu decyzji o odejściu .

Tomaszewski był też pytany o zatrudnionych w Elewarze członków rodzin działaczy PSL. Nie chciał jednak odpowiedzieć jednoznacznie, czy takie osoby rzeczywiście pracują w spółce. - przekonywał. Tłumaczył, że nie od razu o tym wiedział, i że nawet jeśli tak jest, to nie dyskwalifikuje tych ludzi jako pracowników.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj