Dziennik Gazeta Prawana logo

Jaki kryzys? Święte krowy chcą 80 mln zł więcej

11 września 2012, 06:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pieniądze
Pieniądze/Shutterstock
Ze względu na uprzywilejowaną pozycję instytucje te nazywa się potocznie świętymi krowami. GIODO, IPN czy KRRiT nie zamierzają w przyszłym roku oszczędzać i żądają więcej pieniędzy.

Są państwowe instytucje i urzędy, od których rząd musi trzymać ręce z daleka. A przynajmniej od ich budżetów. Należą do nich m.in. kancelarie Prezydenta, Sejmu i Senatu, Najwyższa Izba Kontroli, Trybunał Konstytucyjny czy Instytut Pamięci Narodowej. Co roku same przygotowują swoje plany finansowe, co roku rząd musi je wpisywać z dobrodziejstwem inwentarza do budżetu, i jednocześnie co roku budzą największe kontrowersje. Bo ich apetytu na publiczne pieniądze nie może utemperować nawet minister Rostowski. Prawo do tego ma jedynie parlament.

Właśnie ze względu na tak uprzywilejowaną pozycję instytucje te nazywa się potocznie świętymi krowami. Jest jeszcze inny powód – z roku na rok głębiej sięgają do państwowej kasy. Nie inaczej jest tym razem. Jeżeli przyszłoroczne budżety świętych krów zostałyby bezkrytycznie zaakceptowane przez Sejm, ich łączne wydatki – jak obliczył DGP – urosłyby o niemal 80 mln zł.

Absolutnym liderem pod względem procentowego wzrostu planowanych wydatków jest generalny inspektor ochrony danych osobowych. Jego budżet miałby się zwiększyć z 15,06 mln zł w tym roku do 17,8 mln zł w przyszłym. To oznacza wzrost o niemal 20 proc. Rekordzistą pod względem wzrostu nominalnego jest Instytut Pamięci Narodowej, który na działalność w przyszłym roku chce dostać 251,2 mln zł, podczas gdy w tym dysponuje 223,2 mln zł.

Trzeba jednak przyznać, że apetyt państwowych instytucji na publiczne pieniądze i tak jest obecnie nieco mniejszy niż w latach poprzednich. Tym razem żadna z instytucji nie chce wzrostu wydatków przekraczającego 20 proc. w skali roku, podczas gdy w poprzednich latach takie przypadki były dość częste. A cztery instytucje zdecydowały się nawet wprowadzić w przyszłym roku oszczędności.

Kancelarie Sejmu, Senatu, Prezydenta oraz Najwyższa Izba Kontroli razem chcą wydać na działalność w przyszłym roku o 10 mln zł mniej niż w obecnym. Na tym jednak koniec oszczędzania.

Chyba że instytucje i urzędy zostaną do tego zmuszone przez parlament. Krystyna Skowrońska, posłanka PO i wiceprzewodnicząca sejmowej komisji finansów publicznych, zapowiada:

Nie pierwszy raz Sejm weźmie wydatki świętych krów pod nóż. Zrobił to choćby w ubiegłym roku, decydując np., że z planowanego 16-proc. wzrostu wydatków Instytut Pamięci Narodowej nie dostał ani złotówki. Ale ten nie złożył broni i w tym roku znowu chce więcej.

Z drugiej strony trudno mu się dziwić, skoro przykład płynie z góry. Kancelaria premiera w przyszłym roku zaplanowała wydatki na poziomie 126 mln zł – o 9 mln zł wyższe niż tegoroczne (+8 proc.).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj