Jak dodał Górski, zdaniem sędziego Milewskiego podanie przez niego podczas rozmowy daty posiedzenia aresztowego i składu orzekającego w sprawie prezesa Amber Gold Marcina P. było normalną informacją publiczną.

Reklama

W środę za wnioskiem ministra sprawiedliwości o odwołanie Milewskiego z funkcji prezesa gdańskiego sądu okręgowego opowiedziało się 22 z 23 członków KRS; jedna osoba wstrzymała się od głosu.

Pytany o argumenty, jakie podnosił Milewski podczas spotkania z KRS, Górski relacjonował, że gdański sędzia głównie podnosił, że taśmy z nagraniem rozmowy dają podstawy do wątpliwości, że są oryginalne. Jednak o wiarygodności nagrania, jak podkreślał Górski, rozstrzygnie postępowanie przed rzecznikiem dyscyplinarnym, a nie przed Radą.

Wniosek Gowina o odwołanie Milewskiego z funkcji prezesa SO w Gdańsku wiązał się z ujawnionym w mediach nagraniem rozmowy telefonicznej, w trakcie której osoba podająca się za asystenta szefa kancelarii premiera miała ustalać z Milewskim szczegóły związane m.in. z posiedzeniem sądu dot. zażalenia na areszt szefa Amber Gold.