Dziennik Gazeta Prawana logo

Sędziowie o ingnorancji ministra. Tak Gowin tuszuje swoje błędy

13 listopada 2012, 07:42
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jarosław Gowin
Jarosław Gowin/Newspix
W którym momencie powstaje prawo? Czy dopiero wtedy, gdy trafi do Dziennika Ustaw? Czy wcześniej – gdy swoją pieczęć i podpis pod przemyślanym projektem złoży jego autor? Odpowiedź brzmi: trudno powiedzieć. Chociaż sposób stanowienia prawa w Polsce podlega ścisłej regulacji, zdarzają się jednak ścieżki na skróty.

Sędziowie wskazują, że z jednej z nich skorzystał właśnie minister sprawiedliwości. Najpierw w projekcie rozporządzenia źle ustalił obszar właściwości sądów, ale nikt nie zauważył tego błędu na etapie konsultacji. Zauważyło go dopiero Rządowe Centrum Legislacji, które otrzymało akt gotowy do opublikowania. Po sygnale o błędzie minister rozporządzenie skorygował w kilku miejscach, sam i bez konsultacji, i ponownie wysłał do publikacji.

– A – mówi sędzia Rafał Puchalski, wiceprezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj