W którym momencie powstaje prawo? Czy dopiero wtedy, gdy trafi do
Dziennika Ustaw? Czy wcześniej – gdy swoją pieczęć i podpis pod
przemyślanym projektem złoży jego autor? Odpowiedź brzmi: trudno
powiedzieć. Chociaż sposób stanowienia prawa w Polsce podlega ścisłej
regulacji, zdarzają się jednak ścieżki na skróty.
Sędziowie wskazują, że z jednej z nich skorzystał właśnie minister sprawiedliwości. Najpierw w projekcie rozporządzenia źle ustalił obszar właściwości sądów, ale nikt nie zauważył tego błędu na etapie konsultacji. Zauważyło go dopiero Rządowe Centrum Legislacji, które otrzymało akt gotowy do opublikowania. Po sygnale o błędzie minister rozporządzenie skorygował w kilku miejscach, sam i bez konsultacji, i ponownie wysłał do publikacji.
– A – mówi sędzia Rafał Puchalski, wiceprezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Powiązane
Zobacz
|