Pod koniec stycznia Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji przedstawi projekt założeń ustawy, która dokona przetasowań w samorządach.

Najważniejsze propozycje dotyczą zwiększenia finansowych zachęt dla samorządów do łączenia się w większe jednostki – zapowiedziała wczoraj wiceminister Magdalena Młochowska.

Zdaniem resortu takie działanie jest konieczne, gdyż w Polsce obecnie jest aż 600 gmin poniżej 5 tys. mieszkańców, 70 powiatów niespełniających pierwotnych założeń reformy, a gmin obwarzankowych (zlokalizowanych wokół dużych miast) – 144.

Na razie zachętą dla samorządów do łączenia się w większe jednostki jest zwiększenie wpływów z podatku PIT o 5 proc. przez pięć lat. Po zmianach zamiast faktycznych wpływów z PIT brano by pod uwagę średni wpływ z podatku dla jednostek, które są poniżej tej średniej. Z kolei dla samorządów, które są powyżej średniej, wartość nie zmieniłaby się – tłumaczy Młochowska.

Ministerstwo chce, by już wybory samorządowe w 2014 r. mogły się odbywać w ramach nowych, większych jednostek samorządowych. Niewykluczone, że w takich jednostkach pojawi się więcej radnych, niż wynikałoby to z liczby mieszkańców.

Planowane przepisy mają także prowadzić do redukcji zatrudnienia w instytucjach samorządowych. W Polsce jest ok. 59 tys. różnego rodzaju samorządowych jednostek organizacyjnych. Zdaniem MAiC nie wszystkie są potrzebne. Samorządy mają realizować konkretne zadania, a nie posiadać konkretne instytucje – stwierdziła wiceminister Młochowska. Dlatego gmina sama powinna zdecydować, czy zadania np. z zakresu opieki społecznej woli wykonywać własnymi siłami, czy stworzyć wyspecjalizowaną jednostkę.

Rząd szacuje, że o ile samorządy skorzystają z zaproponowanych rozwiązań, ich oszczędności z tego tytułu mogą sięgnąć 1 mld zł rocznie.

Samorządowcom pomysł łączenia się i tym samym ograniczenia liczby wszystkich jednostek w kraju przypadł do gustu. Sama idea konsolidacji i zwiększania współpracy samorządów to dobry kierunek. Wszystko zależeć będzie jednak od szczegółowych rozwiązań – mówi nam Rudolf Borusiewicz ze Związku Powiatów Polskich.

Podobnego zdania jest prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz. Łączenie jednostek jest zasadne, bo nawet wokół naszego miasta jest wiele gmin, które tylko zyskałyby na takim przyłączeniu. Poprę nawet odgórne rozwiązania. Bo obecnie przekonywanie ludzi do dokonywania takich połączeń jest czymś przerażającym – przyznaje prezydent.

Entuzjazmu nie budzą natomiast przymiarki do redukcji etatów w samorządach. Tu nie ma przerostu zatrudnienia. Dzisiaj wręcz brakuje nam ludzi. Jeśli likwiduje się jakąś jednostkę, to ktoś musi przejąć jej obowiązki – mówi Tyszkiewicz. Chyba że się zakłada, że część urzędników faktycznie nic nie robi.

1 mld zł rocznych oszczędności mają przynieść samorządom propozycje rządowe

8 mld zł na tyle samorządy szacują swoje roczne straty wskutek niekorzystnych dla nich zmian w przepisach

247 tys. wyniosło przeciętne zatrudnienie w administracji samorządu terytorialnego w 2011 r.