Bartoszewski w rozmowie z Adamem Leszczyńskim cofa się do początków Powstania Warszawskiego. Opowiada o tym, jak trafił do Komendy Głównej AK, a konkretnie do elitarnego Wydziału Informacji i Propagandy.
-- mówi prof. Bartoszewski.
Historyk i uczestnik wydarzeń z 1944 roku przyznaje, że powstanie przez pewien czas było fenomenem tylko dla Warszawy, zupełnie w Polsce niedocenianym. - podkreśla rozmówca "Gazety Wyborczej".
Co sądzi o obecnej polityce wokół powstania? Skąd buczenie i gwizdy wobec władz składających hołd na cmentarzu przed pomnikiem Gloria Victis?
-opowiada Bartoszewski.
- - mówi.
- zaznacza.
Wspomina też, że był doradcą przy prezydencie Warszawy Lechu Kaczyńskim, współtworzył koncepcję Muzeum Powstania Warszawskiego, ale dziś nie chce mieć z nim nic wspólnego. Mówi, że muzeum zostało upartyjnione i nazywa je "klubem towarzyskim".
mówi w wywiadzie.
- mówi o "buczących" prof. Bartoszewski.