Niepublikowane dotąd zdjęcia ze Smoleńska komisja Laska przedstawiła na specjalnej konferencji prasowej. Na fotografiach widać m.in. skrzydło, którego powierzchnia jest rozerwana. Zdaniem Laska stało się tak po zderzeniu z masywnym elementem.

To jest wyraźny dowód na to, że samolot miał jednak kolizję z brzozą - mówił Lasek.

Co na to Antoni Macierewicz?

Dzisiaj wiemy, że była eksplozja, która oderwała skrzydło, a dwie następne doprowadziły do zniszczenia centropłatu. Były przynajmniej trzy eksplozje. Całość procesu zostanie określona, gdy wrak będzie w Polsce i będzie można go poddać badaniom. Opinia publiczna jest bombardowana kłamliwymi kreacjami doradców pana Donalda Tuska, którzy fałszują zdjęcie skrzydła wrzucając między dwa sloty jakieś metalowe fragmenty. Pan Lasek oszukuje opinię publiczną - powiedział poseł PiS w programie "Dziś wieczorem" w TVP Info.

Macierewicz przyznał jednak, że nie wie wrzucił tam te odłamki - w ten sposób skomentował jedno ze zdjęć, na którym widać części rozbitego samolotu. 

Pan Lasek musiał wiedzieć, że zdjęcie jest sfałszowane - stwierdził polityk i dodał: My zajmujemy się profesjonalnym badaniem tej tragedii. 

Macierewicz bronił w TVP Info tez swojego zespołu ekspertów.

Były klasyczne znamiona eksplozji - wywinięte na zewnątrz blachy, śmierć wszystkich pasażerów, zdarte ubranie, odłamki w ciele – to przejawy awarii, której przyczyną była eksplozja. To, że jest złamane drzewo, to, że jest złamane skrzydło - to fakty powszechnie znane. Tylko, że nie jest prawdą, iż skrzydło zostało złamane o brzozę. To skrzydło uderzyło w tę brzozę, po tym, jak zostało oderwane na skutek eksplozji. Koziołkując i upadając, zarówno skrzydło, jak i inne części samolotu - nie tylko w tę brzozę uderzały. Mamy ewidencję wszystkich tych fragmentów - przekonywał poseł PiS.

Nie chciał on jednoznacznie stwierdzić, że w Smoleńsku doszło do zamachu.

Na koniec badania, gdy w Polsce będą czarne skrzynki i wrak, będziemy mogli sformułować hipotezę, czy był zamach, czy nieszczęśliwy wypadek. Dzisiaj wiemy, że była eksplozja, ze samolot rozpadł się w powietrzu - stwierdził Macierewicz.