Protasiewicz przyznał, że kandydowanie w wyborach w regionie, w którym od dawna niepodzielnie panuje Grzegorz Schetyna, było sugestią Donalda Tuska. A miała ona służyć - zgodnie z deklaracją polityka - zakończeniu konfliktu w regionie. - - stwierdził Protasiewicz.
Wedle jego prognoz w czasie przyszłorocznych wyborów samorządowych na Dolnym Śląsku, gdzie bez wątpienia bardzo mocną pozycję ma prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz, mogłaby się ukształtować koalicja "wszyscy przeciw Platformie". Jego rolą jest doprowadzenie do sytuacji, w której będzie PiS.
O Schetynie zaś wypowiadał się bardzo dobrze - jako o bardzo sprawnym polityku. - - przekonywał Protasiewicz. Pytany, czy zaproponuje Schetynie "aksamitną emeryturę" w postaci pierwszego miejsca na liście kandydatów do Parlamentu Europejskiego, ucina jednak, że na takie decyzje jest za wcześnie.
Pytany o rzekome nieprawidłowości w czasie głosowania, o których miał mówić Grzegorz Schetyna (więcej głosów niż wydanych kart), odpowiedział, że w komisji skrutacyjnej zasiadali przede wszystkim działacze związani właśnie z byłym marszałkiem Sejmu. - - dodał Protasiewicz.