Dziennik Gazeta Prawana logo

Platforma ma wyborczy kłopot. ANALIZA w dziennik.pl

30 października 2013, 13:57
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Donald Tusk w Sejmie
Platforma Obywatelska ma wyborczy kłopot/Newspix
Platforma będzie miała kłopot z doprowadzeniem do wcześniejszych wyborów jeśli zdecyduje się na taki scenariusz.

Paweł Graś ostrzega, że wcześniejsze wybory będą konsekwencją utraty większości przez rząd w sejmie. – mówi politolog dr Rafał Chwedoruk.

Konstytucja, która reguluje te kwestie stawia tym którzy chcieliby wcześniejszych wyborów wysoko porzeczkę. Ustawa zasadnicza daje trzy możliwości doprowadzenia do nich. Żadna z nich nie jest prosta a każda jest ryzykowna politycznie. 

Najszybsza droga do wcześniejszych wyborów to samorozwiązanie sejmu. Może być najszybsza, bo wystarczy do niej uchwała posłów. Jednak nie tak łatwo do niej doprowadzić bo potrzebna jest większość dwóch trzecich czyli 307 głosów. To oznacza, że PO albo potrzebuje do tego głosów PiS, albo wszystkich pozostałych klubów. To wątpliwe, bo ugrupowania musiałyby mieć polityczny interes w przyspieszonych wyborach, czyli wierzyć, że mogą po wyborach przejąć władzę lub nie stracą za dużo głosów. Tak się zdarzyło do tej pory tylko raz w 2007 rok gdy zgodziły się na to PO i PiS. – podkreśla Chwedoruk.

Druga droga do wcześniejszych wyborów wiedzie przez dymisję rządu. Jednak jest ona trudna kręta i ryzykowana politycznie, bo zanim prezydent rozpisze musi zostać trzy razy podjęta próba sformowania rządu. Za pierwszym i trzecim razem kandydata Sejmowi przedstawia prezydent, za drugim wyłonić ma go sam Sejm. Za każdym razem nowy premier ma dwa tygodnie na uzyskanie wotum zaufania. Jeśli ta procedura nie uda się trzy razy prezydent skraca kadencję parlamentu i rozpisuje nowe wybory. 

Wreszcie jest jeszcze trzecia droga, ale także skomplikowana i niepewna. Jeśli Sejm nie uchwali budżetu w ciągu czterech miesięcy od złożenia przez rząd to prezydent może rozwiązać parlament i zarządzić wybory. Jednak w tym przypadku głowa państwa ma dowolność, więc rząd powinien porozumieć się najpierw z prezydentem czy faktycznie skróci kadencję. Do tego, by ta droga była maksymalnie pewna partie rządzące muszą tak poprowadzić głosowanie, by budżet padł. W Sejmie trwają właśnie prace nad budżetem, parlament ma czas do końca stycznia na jego przyjęcie. Gdyby do tego czasu nie zdążył prezydent może w lutym zdecydować o wyborach. Jak dotąd nikt z tej drogi nie skorzystał, choć taki wariant rozpatrywał PiS w roku 2006.

Wypowiedź Pawła Grasia o wcześniejszych wyborach padła w kontekście kryzysu w PO wywołanego nagraniem przez dolnośląskiego działacza PO Edwarda Klimka posła Norberta Wojnarowskiego, który m mu oferować pracę w KGHM  w zamian za poparcie Jacka Protasiewicza na szefa regionu. Wieczorem tą sprawą ma się zająć zarząd PO.    

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj