Rewolucyjne stanowisko
„Specyficzna jest sytuacja osób zajmujących stanowisko ministra (ale też sekretarza stanu, czy podsekretarza) jako podmiotów odpowiedzialnych za naruszanie dyscypliny finansów. Decyzje ministra są podejmowane jednoosobowo, ale z reguły wynikają z akceptacji działań wyspecjalizowanych komórek organizacyjnych. Dlatego przypisanie winy w wielu wypadkach nie będzie możliwe” – tak napisał podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów w odpowiedzi na interpelację skierowaną przez posła Jerzego Polaczka (PiS).
Taka interpretacja jest korzystna dla ministrów, prezydentów miast, a także innych samorządowców, którzy codziennie muszą podejmować decyzje w kwestii rozdysponowania państwowych pieniędzy. Rozmywa się odpowiedzialność za nieprawidłowości. Takie stanowisko krytykują eksperci.
– – wskazuje dr Aleksander Proksa, były prezes Rządowego Centrum Legislacji i były sekretarz Rady Ministrów. –– dodaje.
Szefowie urzędów mogą uniknąć odpowiedzialności, jeśli wykażą, że przy podejmowaniu decyzji zachowali ostrożność.
– – potwierdza dr Jacek Krawczyk, wiceprezes Rządowego Centrum Legislacji i rzecznik dyscyplinarny.
Tłumaczy, że jeśli obwiniany wykaże, iż dołożył należytej staranności, może liczyć na okoliczność łagodzącą albo wyłączającą odpowiedzialność.
– – mówi dr Aleksander Proksa.
Złożoność spraw
Obecnie toczy się postępowanie np. dotyczące przyznania spółce LOT pomocy publicznej w kwocie 400 mln zł. Doniesienie w tym przypadku złożyła Najwyższa Izba Kontroli, według której doszło do złamania ustawy o dyscyplinie finansów.
– – mówi nam jeden z wysokich rangą urzędników NIK.
– – mówi konstytucjonalista profesor Marek Chmaj.
Według resortu finansów rzecznicy dyscypliny finansów publicznych prowadzą 626 spraw. Na ostatnim poziomie odwołań – przed Główną Komisją Orzekającą w sprawach o naruszenie dyscypliny (przy szefie KPRM) toczy się 21 postępowań. W sumie – na wszystkich etapach jest ich 1060.