Dziennik Gazeta Prawana logo

Urzędnik przygotował, minister podpisał, pieniądze zmarnowano. Efekt? Nie ma winnych

18 grudnia 2013, 09:30
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Pieniądze
Pieniądze/Shutterstock
Szefowie urzędów publicznych nie powinni się obawiać konsekwencji za naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Tak wynika ze stanowiska resortu finansów i kancelarii premiera. Eksperci twierdzą, że nie można całej winy zrzucać na podległych im urzędników, którzy często własnym podpisem potwierdzają, że dokument jest właściwie przygotowany.

Rewolucyjne stanowisko

„Specyficzna jest sytuacja osób zajmujących stanowisko ministra (ale też sekretarza stanu, czy podsekretarza) jako podmiotów odpowiedzialnych za naruszanie dyscypliny finansów. Decyzje ministra są podejmowane jednoosobowo, ale z reguły wynikają z akceptacji działań wyspecjalizowanych komórek organizacyjnych. Dlatego przypisanie winy w wielu wypadkach nie będzie możliwe” – tak napisał podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów w odpowiedzi na interpelację skierowaną przez posła Jerzego Polaczka (PiS).

Taka interpretacja jest korzystna dla ministrów, prezydentów miast, a także innych samorządowców, którzy codziennie muszą podejmować decyzje w kwestii rozdysponowania państwowych pieniędzy. Rozmywa się odpowiedzialność za nieprawidłowości. Takie stanowisko krytykują eksperci.

– wskazuje dr Aleksander Proksa, były prezes Rządowego Centrum Legislacji i były sekretarz Rady Ministrów. –– dodaje.

Szefowie urzędów mogą uniknąć odpowiedzialności, jeśli wykażą, że przy podejmowaniu decyzji zachowali ostrożność.

– potwierdza dr Jacek Krawczyk, wiceprezes Rządowego Centrum Legislacji i rzecznik dyscyplinarny.

Tłumaczy, że jeśli obwiniany wykaże, iż dołożył należytej staranności, może liczyć na okoliczność łagodzącą albo wyłączającą odpowiedzialność.

– mówi dr Aleksander Proksa.

Złożoność spraw

Obecnie toczy się postępowanie np. dotyczące przyznania spółce LOT pomocy publicznej w kwocie 400 mln zł. Doniesienie w tym przypadku złożyła Najwyższa Izba Kontroli, według której doszło do złamania ustawy o dyscyplinie finansów.

– mówi nam jeden z wysokich rangą urzędników NIK.

– mówi konstytucjonalista profesor Marek Chmaj.

Według resortu finansów rzecznicy dyscypliny finansów publicznych prowadzą 626 spraw. Na ostatnim poziomie odwołań – przed Główną Komisją Orzekającą w sprawach o naruszenie dyscypliny (przy szefie KPRM) toczy się 21 postępowań. W sumie – na wszystkich etapach jest ich 1060.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj