Dziennik Gazeta Prawana logo

Młody Tusk, "Smoleńsk, k..., jakieś pierdoły". O czym rozmawiali Belka i Sienkiewicz

16 czerwca 2014, 09:35
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Marek Belka i Bartłomiej Sienkiewicz
Marek Belka i Bartłomiej Sienkiewicz/Newspix
O czym rozmawiali Bartłomiej Sienkiewicz z Markiem Belką? Rozmowy dotyczyły nie tylko skupowania obligacji rządowych i zmian w rządzie. Oto, co jeszcze zajmowało szefów NBP i MSW.

Politycy zaczęli rozmowę od nawiązania do sytuacji w Hiszpanii. Podobało się im, jak premier Marian Rajoy wyszedł z gospodarczego i politycznego kryzysu obronną ręką i zastanawiali się, jakby to wyglądało u nas. - stwierdził Marek Belka. Sienkiewicz wymienił wtedy nazwę OLT.

- mówił szef NBP.

- dodał. Co na to Bartłomiej Sienkiewicz? - skomentował.

"Ja bym mu dał złotówki, a on by je sobie wydał"

Belka tłumaczy też Sienkiewiczowi mechanizm dodruku pieniędzy. - mówi. - stwierdził. Sienkiewicz zapytał go wtedy, czy można .

- odpowiada. Mówi też Sienkiewiczowi, że dzięki temu, że mamy własną walutę, bank centralny mógłby kupić obligacje w BGK lub PO BP, co - dodaje Belka - .

"Smoleńsk, k..., jakieś pierdoły"

Marek Belka mówi też Sienkiewiczowi, czego jeszcze chce, oprócz głowy Rostowskiego, w zamian za zmianę w ustawie o NBP i stworzenie możliwości zakupu obligacji. - stwierdza. Chce powołania Rady Ryzyka Systemowego, która wykrywałaby problemy dla gospodarki. Zdaniem szefa NBP, jej powołanie blokuje Jacek Rostowski, który ponoć nie może znieść, że byłby wtedy zastępcą Belki.

- twierdzi Belka. Dlatego domaga się też jasnego sygnału od rządu.   - stwierdza. Przyznaje jednak, że po stronie rządu nie ma żadnego partnera, bo nie może dogadać się z Rostowskim, na którego Donald Tusk zepchnął wszystkie sprawy ekonomiczne.

- mówi.

"Państwo polskie istnieje teoretycznie"

Bartłomiej Sienkiewicz i Marek Belka rozmawiają też o tym że państwo nie wykorzystuje argumentów, które ma do doprowadzenia do porządku polskich milionerów. Belka wspomina o negocjacjach w sprawie bicia nowych, tańszych monet i negocjacjach ze Zbigniewem Jakubasem, właścicielem Mennicy Polskiej. - mówi szef NBP. Na co słyszy od swojego rozmówcy:

- stwierdza szef NBP.

Sienkiewicz odpowiada na to, że państwo nie działa, bo poszczególne instytucje nie umieją ze sobą współpracować. - dodaje.

Szef MSZ wspomina też, jak załatwił prokuratora generalnego. Najpierw skrytykował go w telewizji, a potem zaprosił do ministerstwa, a przed resort zaprosił dziennikarzy. - Andrzej Seremet musiał się więc zgodzić na propozycje Sienkiewicza.

"Wszyscy, którzy pracują w BOR mają syndrom sztokholmski"

Na koniec obaj politycy rozmawiają o BOR. Marek Belka jest zadowolony tylko z jednego ze swych ochroniarzy. Sienkiewicz mówi na tym, że ma kłopoty z tą służbą. - mówi Sienkiewicz.

- podsumowuje.

ZOBACZ TAKŻE: Belka przekonuje: To była rozmowa dwóch zatroskanych ludzi>>>

CZYTAJ WIĘCEJ: Sienkiewicz rozmawia z Belką. STENOGRAMY rozmów>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Wprost
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj