Piechociński: Zachowanie Pawlaka nie jest moim największym zmartwieniem

W PSL-u nie ma niezdrowej rywalizacji, a Waldemar Pawlak nie jest moim największym zmartwieniem. Tak prezes PSL Janusz Piechociński komentuje zamieszanie jakie wywołał poseł Pawlak podczas piątkowego głosowania nad odwołaniem szefa MSW.

wróć do artykułu
  • ~Drzazga 101
    (2014-07-14 18:11)
    "Piechociński: Zachowanie Pawlaka nie jest moim największym zmartwieniem"
    O Matko, ale będzie, daję na to głowę i łeb, że prędzej, czy później V-Pawlak, mimo iż to małomówny cyborg, którego Japońce już dwajścia lat temu chcieli kupić, ma jednakowóż WIĘCYJ do powiedzenia od tej gatatliwej Piechotki, któren pierdzieli słowotok, tylko chyba sam nie wie, o co mu chodzi. A na tu i teraz z Peeselmanów, to jak u Norwida: - "Coraz to z ciebie, jako z drzazgi smolnej, wokoło lecą szmaty zapalone - GOREJĄ ! I niby a hoj z niemi - i z duchem twoim - ale rzecz w tym, że to jest NAJSTARSZA, POLSKA partia w naszej, ukochanej Ojczyźnie, która korzeniami wrosła w naszą ZIEMIĘ, tyle tylko, że już nie Witosy stanowią o jej wielkości, ale przypadkowe MIERNOTY !
    Hej !-
  • ~przyspawani
    (2014-07-14 18:47)
    Wszyscyście PO jednych pieniądzach.
  • ~gwto
    (2014-07-15 08:03)
    Ja bym nie był tego taki pewny, bo w przypadku Głównego Komendanta OSP na wybory chodzą tysiące jego podwładnych z rodzinami i jeśli wybory zbojkotują to PSL znajdzie się na marginesie polityki a więc zalecał bym więcej skromności i mówiąc prostym językiem łeb w kubeł.
  • ~mafia PO-SLD-Palikot-PSL do kubła!
    (2014-07-15 09:56)
    Jak koalicja PO-PSL za miskę soczewicy oddała polskie zasoby gazu łupkowego w obce ręce

    Kiedy rząd PO – PSL przejął władzę, to pierwszą rzeczą było rozpoczęcie wydawania koncesji na starych zasadach, usuwając wszystko, co zrobił rząd Prawa i Sprawiedliwości: rząd PO-PSL rozwiązał wszystkie organy doradczo-kontrolne, bazę ekspercką, wycofał finansowanie i zarzucił projekty ustaw.

    Do dziś nie ma odpowiedniej ustawy, odpowiedniego organu kontrolnego, właściwych organów doradczych – a w 2007 r. to było!

    Dziś słyszymy, że Soros, San Leon czy inne firmy płaciły za pojedyncze koncesje około 100 mln dolarów. Państwo polskie za koncesje na tych warunkach, na jakich je wydano, gdy zaczął się na nie boom, powinno pobrać około 100 mld zł – a wzięto 40 mln zł (za wszystkie). Stało się to w sytuacji, gdy lokalne społeczności zostały pozostawione same sobie, bez zabezpieczenia ze strony państwa – na straży ich interesu miał stać silny wsparty finansowo geolog powiatowy będący w strukturze kompetentnego organu państwa (Polska Służba Geologiczna).

    Rząd PiS wyprzedził pozostałe kraje UE o 4 lata, a PO – PSL, zamiast kontynuować drogę do niesłychanego sukcesu, wpakowała Polaków w bardzo trudną sytuację gospodarczą, gdzie każdy krok będzie nas dużo kosztował, a niedziałanie jeszcze więcej. To, co w tej chwili prawdopodobnie robi ekipa (mam na myśli inne słowo, ale nie mogę go użyć) Donalda Tuska, to oddanie obcym potężnego bogactwa w postaci złóż gazu i ropy.

    Polska nie miała i do dziś nie ma żadnej kontroli nad handlem koncesjami – często nadal nie wiadomo, kto nimi włada naprawdę. Ręka Sorosa przypuszczalnie kontroluje (oficjalnie) około 1/3 liczby wszystkich koncesji – czyli więcej niż łącznie posiadają spółki kontrolowane (częściowo) przez Skarb Państwa.
  • ~PRYSZCZATY
    (2014-07-15 10:01)
    PRZYZNAJĘ SIĘ DO BŁĘDU!

    Wszystkich przepraszam za swoją głupotę sprzed siedmiu lat.

    Głosowałem wtedy na Platformę Obciachu, Oligarchów i Oszustów.

    Głosowałem na Platformę Pazernych Pasożytów i Pustych Obietnic.

    Głosowałem na Platformę Mira i Zbycha.

    Głosowałem na Platformę Chamstwa, Kłamstwa i Nienawiści.

    Głosowałem na wiernych sługusów Cara Putina.

    Głosowałem na DyzmoTuska w owczej skórze.

    Głosowałem na Platformę Ruiny Gospodarczej.

    Głosowałem na Platformę Manipulacji Medialnych.

    Głosowałem na Platformę Cenzorów Internetowych (przez ABW)

    Przestałem już wierzyć różnym kraśkom, olejnikom, lisom i durczokom.

    Już oddałem Babci dowód.

    Razem będziemy głosować na PIS.

    JAREK WRÓĆ !!!
  • ~mafia PO-SLD-Palikot-PSL do kubła!
    (2014-07-15 10:06)
    Domalewski: Nie, to nie układ. To najprawdziwsza mafia. Łże na każdym kroku, marnotrawi, kradnie publiczne pieniądze, liczą się tylko swoi

    To nie układ. To regularna postać mafii. Kto załatwiał na lewo interesy hazardowe? Kto najpierw udzielił wszelkich pełnomocnictw do prowadzenia nieoficjalnych rozmów o prywatyzacji służby zdrowia posłance Beacie, potem udawał, że nic o sprawie nie wie, a na końcu lobbował, by 100 tysięczna łapówka nie była przestępstwem? Ktoś odpowie - mamy suwerenne sądy. Owszem, czasem mamy, ale mamy też takich służalców władzy udekorowanych sędziowskim łańcuchem, jak niejaki Milewski, czy Tuleja, albo Chodkowski, który wymierzył surowe kary za okrzyki przeciwko łotrowi o nazwisku Bauman. Sędzia Chodkowski dostał lekcje od brytyjskiego wymiaru sprawiedliwości, który identycznym incydentem na brytyjskiej uczelni w ogóle się nie zainteresował, ponieważ uznał, iż publiczność ma prawo do głośnego wyrażania swych poglądów. Szczególnie, to już ode mnie, wobec takich osobników, jak Bauman.

    A afera Amber – Gold z synalkiem premiera w jednej z głównych ról? Przecież udawanie, że nie miał z tym przestępstwem nic wspólnego, to kpina z rzeczywistości! Został wynajęty przez oszustów w niezwykle przejrzystej sytuacji. Jako ich rzecznik prasowy miał być parasolem ochronnym i przez długi czas nim był. Teraz, z taśm przedstawionych przez „Wprost” wynika jasno, że Donald Tusk dobrze wiedział co jest grane, ponieważ uprzedzał go o niebezpieczeństwie związanym z Amber - Gold sam szef NBP Marek Belka. A zdjęcia gdańskich pachołków z najwyższych wojewódzkich sfer, ciągnących na polecenie aferzysty jego samolot? Ciągnących z radością, dumą, z głupimi minami przysługującymi tylko rozkosznym idiotom? Przecież wszyscy oni są gdańskimi kumplami premiera. Żaden z nich nie byłby bez akceptacji Tuska wojewodą, marszałkiem, prezydentem miasta. To nie jest mafia?

    A inny polityczny incydent z posłem PO, delegowanym, by w komisji hazardowej zrobić z siebie kretyna, ale równocześnie zbagatelizować wszystkie dowody i ośmieszyć na długo sens istnienia komisji śledczych? Ten bohater nazywa się Mirosław Sekuła i w nagrodę za przywdzianie maski kompletnego idioty został namaszczony na stanowisko marszałka województwa śląskiego.

    A kto odpowie za rozwalenie do końca polskich firm budowlanych zatrudnionych przy budowie dróg i autostrad? Za miliardy wydane na jakiś złom zwany pendolinem? Czy główny przyboczny Tuska o nazwisku Nowak ma prawo wyrzucać w błoto nasze miliardy? Czy idzie tylko o brak kompetencji, a nie kolejną korupcję, to pewnie jeszcze się okaże. Firma pośrednicząca w kupnie ma mniej więcej tak samo dobrą opinie pod względem uczciwości, jak Nowak, który wciąż ma tyle wpływów, że wystarczają one, by wydawać polecenia ludziom kierującym spółkami kolejowymi. I musieli oni przyjąć do pracy dawnych asystentów Nowaka, płacąc im tysiące.

    O serii samobójstw ludzi, którzy mieli ogromna wiedzę o współczesnej Polsce, osobach nią rządzących nie wspomnę, ponieważ nigdzie nie było kamer. W każdym razie samobójcami w tej grupie społecznej Polska Donalda Tuska mogłaby obdzielić kilka innych państw. Jestem pewien, że i w tej sprawie pojawią się kiedyś jakieś taśmy. A może i zdjęcia. Cierpliwości.

    Mafia robi wszystko, by utrzymać się przy władzy. Każdy sposób jest właściwy, a kary chwilowo nie ma. Wszystkie przyczółki demokracji kontrolowane są przez Tuska, od niedawna – także NIK, której prezes właśnie sobie porozmawiał sekretnie z Kulczykiem.

    Boże, jaki ten PiS jest wstrętny. Doprowadzić do takiej moralnej degrengolady państwa nie mając ani jednego ministra w rządzie… Przez jakiś czas będą nam to jeszcze wmawiać. Ale już niedługo.
  • ~Jak Tusk PO-kochał Millera i SLD
    (2014-07-15 10:12)
    PO w głównym nurcie od dłuższego czasu staje się partią lewicową, a czasem nawet lewacką. Walka z Kościołem, wsparcie dla homozwiązków, wprowadzanie boczną furtką in vitro, ideologia gender, podporządkowywanie edukacji i oświaty „politycznej poprawności”, lansowanie deprawacji seksualnej dzieci od 4. roku, a w sferze gospodarczo-społecznej podwyższanie podatków, niebywały rozrost biurokracji i przejmowanie przez państwo kontroli nad życiem prywatnym obywateli – to tylko niektóre przejawy skrętu w lewo. I ta tendencja trwa od lat.

    W grudniu 2008 roku ówczesny marszałek Sejmu Bronisław Komorowski zaproponował, by SLD i PO rozpoczęły rozmowy na temat bliższej współpracy.

    W 2009 roku Donald Tusk zapowiedział konieczność odbycia debaty o eutanazji, przyjęto na listy wyborcze do Parlamentu Europejskiego Danutę Hübner i proponowano kandydaturę Włodzimierza Cimoszewicza na sekretarza generalnego Rady Europy.

    W 2011 roku dzięki PO Marek Borowski objął mandat senatora w Warszawie. Kilka dni temu Bogdan Borusewicz udzielił wywiadu, w którym udowodnił, że relacje państwo – Kościół postrzega niczym peerelowski aparatczyk ogarnięty obsesją antyklerykalną.

    Obawiając się, że scenariusz ucieczki Tuska na ważny urząd w Brukseli może się nie powieść, powrócono do koncepcji sojuszu z postkomunistami.

    Tusk dał do zrozumienia – w tygodniku o peerelowskim rodowodzie – że chętnie zawarłby koalicję z SLD.

    SLD-PZPR PO-PZPO