Chwilę po tym, jak John Godson były poseł PO oraz Polski Razem Jarosława Gowina poinformował o wstąpieniu do klubu parlamentarnego PSL, złożył na Twitterze inną deklarację.
Moja deklaracja: W razie ponownego uzyskania mandatu posła, zrzeknę się uposażenia poselskiego i będę pełnił obowiązki posła społecznie.
— John Abraham Godson (@johngodson) styczeń 29, 2015
Godson obiecał zrzec się uposażenia i obiecał pełnić obowiązki posła społecznie. - dodał na Twitterze.
Warunek postawił tylko jeden - zdobycie mandatu w najbliższych wyborach parlamentarnych.
Z formalnego punktu widzenia rezygnacja z uposażenia i diety nie jest jednak taka prosta.
- czytamy w opinii prawnej dr hab. Jakuba Steliny z Uniwersytetu Gdańskiego, zleconej przez Biuro Analiz Sejmowych Kancelarii Sejmu.
Stelina tłumaczy, że uposażenie posła może być traktowane w przepisach, jako wynagrodzenie za pracę. A jeśli tak, to podlega ono przepisom prawa pracy. Tymczasem przepis art. 84 Kodeksu pracy zakazuje zrzekania się przez pracownika prawa do wynagrodzenia za pracę oraz przenoszenia tego prawa na inną osobę.
Ale z drugiej strony Sejm trudno traktować jako zwykłego pracodawcę. I przepisów prawa pracy nie da się stosować wprost.
Stelina zauważa jednak, ze warunkiem wypłaty uposażenia jest złożenie oświadczenia o spełnianiu warunków do tego prawa, jak również złożenie wniosku o wypłatę. Teoretycznie osoba, która takiego oświadczenia i wniosku nie złoży, nie otrzyma uposażenia.
- czytamy w analizie Steliny.
W przeszłości z uposażenia rezygnował Janusz Palikot. Ale pieniądze pobierał i przekazywał je na cele charytatywne.
Posłowie zarabiają ok. 12 tys. zł miesięcznie. Przysługuje im też wiele dodatków. Miesięczna pensja obecnie wynosi 9892,30 zł brutto. Do tego parlamentarzysta otrzymuje dietę w wysokości 2569,53 zł. Od tej kwoty jednak już nie musi płacić podatku.