Wcześniej problem z nazwą miejscowości miał Jacek Rostowski, teraz
wpadka stała się udziałem prezydenta Bronisława Komorowskiego.
O ile jednak Jacek Rostowski nie poradził sobie z odmianą słowa "Bydgoszcz", o tyle Bronisław Komorowski mówił o niesiniejącej miejscowości: Kościerzynie-Koźlu.
Prezydent podczas ostatnich wizyty odwiedził m.in. Opole i Kędzierzyn-Koźle, gdzie był w m.in. Zakładach Azotowych Kędzierzyn. Wielokrotnie mówił wówczas, że miło jest mu gościć w Kościerzynie-Koźlu. Chwalił też kościerzyńskie zakłady.
- skomentował na gazeta.pl polityk Solidarnej Polski, Patryk Jaki. - dodawał.
CZYTAJ TEŻ: Wpadka Adama Hofmana w "Kropce nad i". "Trzeba się było przygotować" >>>
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło gazeta.pl
Zobacz
|