Ewa Kopacz powiedziała, że o decyzji Sebastiana Mikosza rozmawiała już z ministrem skarbu. Szef resortu zapewnił ją, że dwukrotnie spotkał się z prezesem LOT-u i że były to spotkania konstruktywne. - powiedziała.
Premier Kopacz podkreśliła, że przewoźnik powinien pozostać w polskich rękach. - powiedziała. Dodała, że inwestor powinien być dobrze przemyślany, a zawarta z nim umowa - korzystna dla firmy.
- głosi komunikat LOT. Według spółki lotniczej, zadanie prezesa polegało na uratowaniu LOT-u przed bankructwem, wdrożeniu programu restrukturyzacji w ramach unijnej procedury publicznej oraz znalezieniu inwestora, dzięki któremu LOT w przyszłym roku wszedłby na ścieżkę rozwoju.
- informuje LOT.
Ustępujący prezes będzie pełnił swoje obowiązki do 17 września.