Dziennik Gazeta Prawana logo

Sąd Najwyższy o ważności wyborów parlamentarnych. Wszystkie protesty już rozpoznane

18 stycznia 2016, 10:59
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Sąd Najwyższy
Sąd Najwyższy/Agencja Gazeta
44 pozostawione bez dalszego biegu, 6 uznanych za niezasadne, a 27 uznanych za zasadne, ale bez wpływu na wynik - Sąd Najwyższy rozpoznał wszystkie protesty złożone po wyborach parlamentarnych. We wtorek 19 stycznia ma orzec o ich ważności.

Sąd Najwyższy, zgodnie z prawem, od momentu przeprowadzenia wyborów ma 90 dni na podjęcie uchwały stwierdzającej ich ważność. Pod koniec ubiegłego roku karierę zrobiła teza, postawiona przez Rafała Kasprowa i Macieja Gorzelińskiego, twórców G/K Raport i właścicieli firmy doradczej MDI Strategic Solutions, że Sąd Najwyższy nie bez powodu do połowy grudnia rozpatrzył tylko 76 ze złożonych 77 protestów wyborczych. Do rozpatrzenia pozostać miała jedna skarga, dotycząca Prawa i Sprawiedliwości.

Chodzić miało w niej o sytuację, w której Prawo i Sprawiedliwość, Polska Razem oraz Solidarna Polska startowały w wyborach jako jeden komitet wyborczy, podczas gdy - jak piszą autorzy - "była to koalicja wyborcza trzech partii".

PKW jako pierwsza zwróciła uwagę, że o miejscu polityków z partii Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina na listach PiS nie decydowała przynależność do PiS ale udział w koalicji na podstawie aneksu do umowy koalicyjnej. Tym samym nie był to komitet ale koalicja wyborcza - na takim stanowisku stanęło PKW ale dopiero Sąd Najwyższy decyduje czy miało to wpływ na wynik wyborczy - tłumaczą autorzy.

I zwracają uwagę, że w przypadku koalicji inny jest próg wyborczy, który taki koalicyjny komitet musi przekroczyć. Tak było w przypadku Zjednoczonej Lewicy, która - startując jako koalicja - z wynikiem 7,55 proc. nie dostała się do Sejmu. Gdyby zaś przyjęła strategię PiS, jej przedstawiciele na Wiejskiej by zasiedli. 

- - konkludowali Kasprów i Gorzeliński, cytowani przez serwis naTemat.pl.

Na to samo zwrócił uwagę Roman Giertych w swoim wpisie z 8 grudnia. Sama PKW, proszona o komentarz przez Wirtualną Polskę, jeszcze przed wyborami parlamentarnymi odpowiedziała: .

- - komentował możliwość unieważnienia wyników wyborów parlamentarnych Marcin Wolski, z którym rozmawiał serwis wpolityce.pl

Jednak Sąd Najwyższy w oficjalnym komunikacie poinformował, że rozpoznane zostały wszystkie protesty wyborcze.

Sąd postanowił 44 protesty pozostawić bez dalszego biegu. Na podstawie art. 243 kodeksu wyborczego Sąd Najwyższy bez dalszego biegu pozostawia protest wniesiony przez osobę do tego nieuprawnioną lub niespełniający warunków określonych w art. 241 kodeksu, a także dotyczący sprawy, co do której w kodeksie przewiduje się możliwość wniesienia przed dniem głosowania skargi lub odwołania do sądu lub do Państwowej Komisji Wyborczej.
Sąd uznał sześć protestów za niezasadne, a w przypadku 27 protestów SN postanowił wyrazić opinię o zasadności zarzutów w nich podniesionych i ocenił, że nieprawidłowości wskazane w tych protestach nie miały wpływu na wynik wyborów. Większość z uznanych za zasadne protestów dotyczyła nieprawidłowości związanych z liczeniem głosów polegających na nieuwzględnieniu głosów oddanych przez wnoszących protesty na konkretnych kandydatów w protokołach obwodowych komisji wyborczych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj