Teoretycznie - jak pisze "Newsweek" - Zbigniew Ziobro i Antoni Macierewicz idą ręka w rękę w sprawie smoleńska - obaj rozliczyli prokuratorów wojskowych, którzy wcześniej zajmowali się sprawą katastrofy. To jednak tylko zasłona dymna. Jak bowiem sugeruje tygodnik, między szefami resortów trwa ostry spór o przyczyny katastrofy. Stąd też powołanie przez ministra sprawiedliwości grupy siedmiu śledczych, którzy mają ostatecznie wyjaśnić przyczyny katastrofy prezydenckiego samolotu. - tłumaczy informator tygodnika.
W grupie znaleźli się bardzo doświadczeni śledczy, którzy pracować będą pod nadzorem zastępcy ministra, Marka Pasionka. Zdaniem swych kolegów, ci ludzie to prawdziwi fachowcy. - mówi tygodnikowi prokurator
Inny śledczy twierdzi, że ludzie z nowego zespołu są rozsądni i. Widzi jednak dwa zagrożenia. - tłumaczy "Newsweekowi".