Dziennik Gazeta Prawana logo

Ambasador Rosji zaproszony do MSZ w związku z incydentem na Bałtyku. WIDEO

14 kwietnia 2016, 18:16
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Rosyjske samoloty Su-24 nad amerykańskim niszczycielem USS Donald Cook
Rosyjske samoloty Su-24 nad amerykańskim niszczycielem USS Donald Cook/PAP/EPA
Ambasador Siergiej Andriejew został w czwartek zaproszony do Ministerstwa Spraw Zagranicznych w związku z incydentem wojskowym z udziałem rosyjskich samolotów, do którego doszło na Morzu Bałtyckim - poinformował rzecznik prasowy MSZ Artur Dmochowski.

W poniedziałek i we wtorek rosyjskie Su-24 przeleciały 20 razy nad niszczycielem USS Donald Cook, znajdującym się na wodach międzynarodowych na Bałtyku. Na pokładzie okrętu był polski śmigłowiec. Informacje o incydencie przekazały źródła amerykańskie. Biały Dom wyraził zaniepokojenie.

Z rosyjskim ambasadorem spotkał się podsekretarz stanu MSZ Marek Ziółkowski, który . - zaznaczył Dmochowski w komunikacie opublikowanym na stronie internetowej Ministerstwa Spraw zagranicznych.

Jak podkreślił, celem Polski jest wzmocnienie przewidzianych w tym dokumencie mechanizmów redukcji ryzyka incydentów wojskowych. - poinformował rzecznik MSZ.

Jak relacjonował, .

W środę amerykańskie osobistości wojskowe przekazały informacje o incydentach, do których doszło w poniedziałek i wtorek w pobliżu amerykańskiego niszczyciela. W poniedziałek rosyjskie Su-24 przeleciały 20 razy nad niszczycielem USS Donald Cook, zbliżając się na odległość ok. 900 metrów na wysokości ok. 30 metrów. Z powodu działań Rosjan odwołano zaplanowane operacje lotnicze polskiego śmigłowca, który był na pokładzie niszczyciela.

We wtorek wokół amerykańskiego okrętu kilkakrotnie przelatywał rosyjski śmigłowiec, którego załoga robiła zdjęcia. Później tego dnia dwa Su-24 przeleciały nad niszczycielem 11 razy. W pewnej chwili przynajmniej jeden z nich zbliżył się do amerykańskiej jednostki na odległość zaledwie 9 metrów. Wydaje się, że rosyjskie samoloty nie były uzbrojone, ale nie zareagowały na podjęte przez załogę niszczyciela USS Donald Cook próby skontaktowania się przez radio - podała agencja AP.

Cytowane przez AP amerykańskie źródła oceniły, że było to naruszeniem porozumienia z lat 70. mającego na celu zapobieganie niebezpiecznym incydentom na morzu. Europejskie dowództwo sił zbrojnych USA wyraziło .

Incydent wydarzył się na wodach międzynarodowych w odległości 70 mil morskich (ok. 130 km) od Kaliningradu. USS Donald Cook wyszedł w poniedziałek z portu w Gdyni. Siły zbrojne USA opublikowały w środę nagranie wideo i zdjęcia rosyjskiego Su-24 przelatującego na małej wysokości w pobliżu amerykańskiego okrętu.

Rzecznik Białego Domu Josh Earnest powiedział dziennikarzom na codziennym briefingu, że władze USA wiedzą o tym incydencie i że niepokoi je takie zachowanie.

Rzecznik ministerstwa obrony Rosji Igor Konaszenkow powiedział w czwartek, że rosyjskie samoloty bojowe, przelatując w pobliżu niszczyciela rakietowego USA będącego na wodach międzynarodowych na Bałtyku, przestrzegały wszelkich reguł bezpieczeństwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj