Dziennik Gazeta Prawana logo

Smoleńsk na rocznicy Czerwca 1956 roku? PO: PiS wykorzystuje polskie wojsko do uprawiania polityki

16 czerwca 2016, 12:44
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Rafał Grupiński
Rafał Grupiński/PAP
Przywoływanie pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej, w tym śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego podczas wygłaszania apeli pamięci przez żołnierzy kompanii honorowych to wykorzystywanie wojska do uprawiania polityki - uważa poseł PO Rafał Grupiński.

Polityk nawiązał w ten sposób do obchodów Czerwca '56. 28 czerwca mają odbyć się główne uroczystości upamiętniające Poznański Czerwiec 1956 roku, z udziałem prezydentów Polski i Węgier. Uroczystościom ma towarzyszyć wojskowa asysta honorowa. Przed tygodniem "Gazeta Wyborcza" pisała, powołując się na słowa komendanta Garnizonu Poznań, że MON zażądał włączenia do odczytywanego apelu pamięci także ofiar katastrofy smoleńskiej. Do tej koncepcji krytycznie odniosła grupa kombatantów Poznańskiego Czerwca i część miejskich radnych.

W czwartek głos w tej sprawie zabrał poznański poseł Platformy Rafał Grupiński, który stwierdził, że "działania szefa MON Antoniego Macierewicza w tej sprawie dzielą obecnie zarówno kombatantów Czerwca '56, jak i mieszkańców, nie tylko Poznania i Wielkopolski".

- mówił w czwartek podczas briefingu w Sejmie Grupiński.

W jego ocenie jest to niezwykle dziwne i powoduje upolitycznianie tych rocznic. ocenił.

Zdaniem posła PO jeśli mamy wspominać przywódców Polski, którzy zginęli, "to dlaczego nie wymieniamy Gabriela Narutowicza, który został zastrzelony w Zachęcie czy premiera, naczelnego dowódcy sił zbrojnych Władysława Sikorskiego, który także zginął w katastrofie lotniczej". stwierdził.

- podkreślił poseł Platformy.

W miniony czwartek prezydenta Poznania Jacek Jaśkowiak informował, że wystosował pismo do szefa MON z wnioskiem o "odstąpienie od zawołania poświęconego upamiętnieniu ofiar katastrofy smoleńskiej w treści Apelu Pamięci podczas obchodów 60. rocznicy Powstania Poznańskiego Czerwca 1956 r.".

Jaśkowiak zaznaczył, że czym innym jest ofiara poległych w Czerwcu ’56, którzy zginęli w walce o wolność i demokrację, a czym innym "katastrofa lotnicza, która nie miała precedensu w historii Polski, ale to była katastrofa".

W środę w Brukseli do sprawy odniósł się Macierewicz, który powiedział, że nie zna żadnej organizacji kombatanckiej, która by wystąpiła w tej sprawie i ma wrażenie, że "to jest jakieś partykularne nieporozumienie". Zdaniem szefa MON taka sytuacja oznaczałaby, że pozostawiamy poszczególnym osobom "prawo do selekcjonowania ofiar, których pamięć ze względu na ich bohaterstwo, na ich czyny i ich tragiczną śmierć w służbie ojczyzny" czcimy. dodał minister.

- mówił Macierewicz.

60 lat temu, 28 czerwca 1956 r. poznańscy robotnicy Zakładów Cegielskiego, wówczas Zakładów im. Stalina, podjęli strajk generalny i zorganizowali demonstrację uliczną, krwawo stłumioną przez milicję i wojsko. Następstwem robotniczego wystąpienia stały się dwudniowe starcia na ulicach miasta. Według badań IPN w starciach zginęło co najmniej 58 osób, a kilkaset zostało rannych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj