Dziennik Gazeta Prawana logo

Wiceminister Zieliński odwiedził policjantów z Giżycka: Ta sytuacja nie zachwieje dobrej współpracy między MSWiA, a MON

17 września 2016, 13:35
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Jarosław Zieliński (C), zastępca komendanta głównego policji nadinspektor Helena Michalak (L) i zastępca komendanta wojewódzkiego policji insp. Andrzej Zielonka
Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Jarosław Zieliński (C), zastępca komendanta głównego policji nadinspektor Helena Michalak (L) i zastępca komendanta wojewódzkiego policji insp. Andrzej Zielonka /PAP
Policjanci z Giżycka, którzy podejmowali interwencję wobec pijanych wojskowych zachowali się profesjonalnie, a ta sytuacja nie zachwieje dobrej współpracy między MSWiA, a MON – powiedział w Giżycku PAP wiceminister MSWiA Jarosław Zieliński.

W sobotę rano wiceminister MSWiA Jarosław Zieliński razem z zastępcą komendanta głównego policji Grażyną Michalak odwiedzili troje policjantów z Giżycka, którzy w nocy z czwartku na piątek interweniowali w hotelu, gdzie burdę wszczęło trzech wojskowych. W efekcie tej interwencji policjant doznał urazu żeber, jedna z policjantek ma rękę na temblaku, druga - palce w szynie. Wszyscy wyszli ze szpitala, ale mają zwolnienia lekarskie.

- powiedział PAP po spotkaniu w giżyckiej komendzie wiceminister Zieliński.

W ocenie zarówno wiceministra Zielińskiego, jak i zastępcy komendanta głównego policji mimo, iż wojskowi "byli trudnym przeciwnikiem, bo i pijanym, i dobrze wyszkolonym", to policjanci wykazali się w tej interwencji pełnym profesjonalizmem.

podkreślił wiceminister i dodał, że jedna z policjantek, która interweniowała wobec wojskowych pracuje w policji zaledwie 2 miesiące, ma stopień posterunkowej. Kolejna policjantka i policjant służą w policji 6 lat i mają stopień starszego sierżanta. W ocenie gen. Michalak jest za wcześnie, by mówić o nagrodach, czy awansach dla całej trójki, ale - jak przyznała - "przyjdzie i na takie podziękowania pora".

powiedział Zieliński i podkreślił, że cała ta sytuacja pokazała, że policjanci, nawet ci z małym stażem pracy, są świetnie wyszkoleni i przygotowani do służby .

- podkreślił Zieliński.

W nocy z czwartku na piątek obsługa luksusowego hotelu w Giżycku poprosiła policję o interwencję, ponieważ trzech pijanych gości zachowywało się agresywnie - jeden wszedł za bar i kazał się barmanowi bić z jego towarzyszami. Gdy barman odmówił, został uderzony kolanem w głowę. Dlatego zaraz po zajściu wezwał policję. Na miejsce przyjechał tzw. patrol mieszany tzn. policjantka ze strażnikiem miejskim. Gdy policjantka zobaczyła, że awanturę wszczęło trzech rosłych mężczyzn wezwała posiłki - przyjechał patrol złożony z policjantki i policjanta. Cała trójka wyprowadziła awanturujących się mężczyzn z restauracji, ale na korytarzu zaatakowali oni policjantów. W efekcie funkcjonariusze użyli gazu i zakuli awanturujących się w kajdanki.

Po interwencji okazało się, że awanturę wszczęli płk. Piotr B., zastępca dowódcy 15 Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej oraz ppłk. Arkadiusz K. - dowódca 1 batalionu zmechanizowanego z Orzysza i jego zastępca mjr Robert J. Wszyscy mieli "świętować" przypadające w ostatnich dniach święto 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej z Elbląga. Wszyscy awanturujący się byli pijani, mieli od 1,2 do 2 promili alkoholu. W piątek giżycka prokuratura przedstawiła im zarzuty. Robert J. usłyszał zarzut znieważenia policjantów (grozi za to do 2 lat więzienia - PAP), Arkadiusz K. znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza i osoby prywatnej, a Piotr B. - znieważenia i naruszenia nietykalności policjantów (grożą za to 3 lata - PAP).

Wojskowi po przesłuchaniach i wpłaceniu kaucji (od 7 do 15 tys. zł) wrócili do domów.

Wiceminister Zieliński zapewnił PAP, że kierownictwo MSWiA i MON jednoznacznie potępiają takie zachowania i "mają identyczną ocenę sytuacji, że dla takich ludzi nie ma miejsca w służbach".

- podkreślił w rozmowie z PAP Zieliński.

W spotkaniu z wiceministrem Zielińskim uczestniczył m.in. I zastępca komendanta wojewódzkiego policji w Olsztynie insp. Andrzej Zielonka oraz komendant powiatowy z Giżycka podinsp. Adam Rudnicki.

Przed wizytą wiceministra Zielińskiego do giżyckiej komendy przyszedł z kwiatami generał dywizji, inspektor Wojsk Lądowych Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych Leszek Surawski. Towarzyszył mu dowódca 15 Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej płk. dypl. Jarosław Gromadziński oraz dowódca 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej generał dywizji Marek Sokołowski. Jak się nieoficjalnie dowiedziała PAP wojskowi spotkali się z policjantami, a płk. Gromadziński ich przeprosił.

Jeszcze przed przedstawieniem wojskowym zarzutów przełożony oficerów zdecydował o odsunięciu ich od wykonywania obowiązków służbowych. Natomiast Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych - jak informował rzecznik Dowództwa RSZ ppłk Szczepan Głuszczak - podjął decyzję o wszczęciu procedury zmierzającej do usunięcia ze służby wojskowej trzech oficerów w związku z wydarzeniami Giżycku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj