Wszystko działo się w jednym z hoteli w Giżycku. Oficerowie z 15. Brygady Zmechanizowanej w Giżycku - wszyscy w wieku od 39 do 41 lat - brali udział w alkoholowej imprezie, w czasie której mieli zakłócać spokój i obrażać personel. Ponieważ nie reagowali na jego upomnienia, po godzinie 23 zdecydowano się wezwać policję.
Jednak żołnierze nie chcieli słuchać policjantów, którym zaczęli nawet grozić śmiercią. Rozpętała się bójka, w wyniku której dwóch policjantów odniosło obrażenia. RMF FM informuje, że stwierdzono u nich m.in. uszkodzenie śledziony oraz złamania.
Sytuację opanowały dopiero wezwane na miejsce policyjne posiłki. Okazało się, że awanturujący się żołnierze mieli od 1,2 do 2 promili alkoholu. RMF FM podaje, że Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. broni Mirosław Różański zdecydował już o wyrzuceniu trzech oficerów z armii.
Rzecznik komendanta głównego Żandarmerii Wojskowej ppłk Paweł Durka powiedział PAP, że oficerowie 15. Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej, o których chodzi, obecnie przebywają w garnizonowej izbie zatrzymań. Żandarmeria nie podaje stopni ani funkcji zatrzymanych oficerów.
Postępowanie karne w tej sprawie prowadzi wydział ŻW w Bemowie Piskim pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Olsztynie. - zaznaczył Durka. Powiedział też, że zaraz po zatrzymaniu oficerów o sprawie została poinformowana zarówno ich jednostka, jak i wyżsi przełożeni.
Do incydentu w Giżycku odniósł się na antenie Polsat News wiceminister spraw wewnętrznych Jarosław Zieliński. - mówił Zieliński.