Dziennik Gazeta Prawana logo

Morawiecki: Projekt budżet na 2017 r. dla ludzi, a nie dla wskaźników

19 października 2016, 15:33
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki /PAP
Rząd skonstruował projekt budżetu na 2017 rok dla ludzi, a nie dla wskaźników - mówił w środę w Sejmie wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki. Zapewnił, że przyjęto model zakładający bardziej solidarny wzrost gospodarczy.

Morawiecki przedstawił w środę w Sejmie projekt budżetu na przyszły rok. - powiedział.

Podkreślał, że w projekcie budżetu na 2017 r. przeznaczono łącznie blisko 40 mld zł na świadczenia rodzinne. Ocenił, że to pomoc bez precedensu dla wszystkich polskich rodzin, z tego 23,6 mld zł przeznaczone zostanie na realizację programu Rodzina 500 plus. Wskazał, że wyższe mają być też wypłaty na świadczenia rodzinne i socjalne oraz większe dofinansowanie ubezpieczeń hodowli i upraw dla rolników (o 700 mln zł).

Mówiąc o wydatkach wskazał m.in., że rząd odchodzi od wzrostu polaryzacyjno-dyfuzyjnego na rzecz wzrostu bardziej zrównoważonego, w związku z tym podniesione zostaną wydatki na drogi i kolej o 2 mld 150 mln zł. Do tego dochodzą wydatki w wysokości 800 mln zł na drogi powiatowe i gminne. Wskazał na wydatki na naukę, badania i rozwój, zaznaczając, że łączna subwencja na naukę ma być rekordowa - 8 mld 600 mln zł. Według niego wysoki jest także budżet na kulturę i dziedzictwo narodowe, m.in. na instytucje wzmacniające "patriotyczne postawy".

Morawiecki przedstawiając projekt wyjaśnił, że dopuszczony w przyszłym roku deficyt budżetu (w wysokości 59 mld 345 mln 500 tys. zł) jest jednym z niższych w ostatnich 10 latach. Jak mówił, w 2009 r. deficyt był na poziomie 99 mld zł, a w 2010 r. - 108 mld zł, czyli odpowiednio 7,5 i 7,9 proc. PKB.

- wskazał Morawiecki. Według niego pożyczka dla FUS w sposób sztuczny zaniża poziom deficytu.

Część swojego wystąpienia poświęcił planowanym przez rząd działaniom uszczelniającym podatki. Poinformował, że dadzą one ponad 10 mld zł. Zapowiedział, że zmiana ustawy o VAT ma dać 3,5 mld zł, obowiązujący już w tym roku tzw. pakiet paliwowy powinien przynieść w 2017 r. 2,5 mld zł. O 400 mln zł mają być wyższe wpływy z podatku od gier, co jest związane z nowelą ustawy hazardowej (wzrost o 23 proc. względem tego roku). Podatek handlowy ma z kolei przynieść 0,97 mld zł. Morawiecki zapowiedział przy tym, że resort finansów pracuje nad dodatkowym uszczelnieniem systemu podatkowego.

Przypomniał, że Komisja Europejska informowała, że za poprzednich rządów luka w VAT wyniosła od 40 do 60 mld zł, z kolei w przypadku CIT mieściła się od 10 do 40 mld zł. - mówił. Podkreślił, że dla rządu to "fundamentalnie ważne" i "zadanie numer jeden", co przełoży się na przyrost kapitału, własności Polaków i zdrowy mechanizm rozwoju gospodarczego.

Wicepremier mówił też o wzroście przychodów z CIT do 29,8 mld zł, z VAT do 143,1 mld zł (o 11 proc.) czy akcyzy do 69 mld zł (o 6 mld zł). " - podkreślił wicepremier, minister rozwoju i finansów.

Morawiecki poinformował, że łączny wzrost dochodów podatkowych ma wynieść w przyszłym roku 9,4 proc., co będzie najwyższym przyrostem od 10 lat. W stosunku do PKB dochody z podatków mają osiągnąć poziom 15,4 proc. PKB. Zaznaczył, że w 2007 r. było to 16,8 proc., natomiast w momencie, kiedy PiS przejmowało władzę ten poziom wynosił 13,5 proc.

Minister dodał, że w przypadku PIT wzrost dochodów jest szacowany na poziomie nominalnego przyrostu płac, czyli 5 proc. "W tej wysokości zakładamy przyrost PIT dla budżetu centralnego na poziomie 51 mld zł, dla budżetu gmin, województw i powiatów łącznie do - 95 mld zł" - mówił.

Podkreślił, że ważnym parametrem budżetu jest dług publiczny. Wyjaśnił, że w tym roku jego obsługa ma pochłonąć ok. 31,8 mld zł, a w przyszłym roku - 30,4 mld zł, co oznacza spadek o 1,4 mld zł. "To bardzo ważne, bo te środki są również de facto oszczędnością i te środki - niebagatelne - możemy przekazać na różne potrzeby bardzo ważne społecznie i gospodarczo" - mówił.

Zgodnie z przekazanymi przez niego danymi na koniec tego roku dług publiczny wyniesie 954 mld zł, a na koniec przyszłego roku sięgnie 1 bln 21 mld zł.

Wicepremier zapowiedział wzrost inwestycji publicznych do 4,4 proc. PKB, co oznacza, że Polska będzie pod tym względem na czwartym miejscu w Europie. "Ponadto, łączne wydatki całego sektora finansów publicznych w tym roku to 41,3 proc. PKB, a w przyszłym 42,5 proc. PKB" - mówił Morawiecki. Zaznaczył, że np. "w szczycie", podczas rządów poprzedniej koalicji w 2010 r. było to 45,6 proc. PKB.

- powiedział. Dodał, że to poprawne z punktu widzenia makroekonomii, bowiem w polityce gospodarczej inwestycje publiczne powinny wejść mocniej wtedy, kiedy inwestycje prywatne są mniej efektywne, a właśnie mamy dołek inwestycyjny.

Zdaniem Morawieckiego impuls inwestycyjny zaplanowany w budżecie powinien przełożyć się wraz z środkami z budżetu UE na lepszą jakość wzrostu gospodarczego. Wicepremier podkreślił, że rząd będzie starał się utrzymać jak najniższe koszty obsługi długu, żeby mieć w ryzach deficyt.

Zapewnił, że zostanie utrzymana "kotwica budżetowa" i stabilizująca reguła wydatkowa, a to dlatego, że "wiemy, jak bardzo ważna jest interakcja z rynkami finansowymi, jak ważny jest spokój na rynkach finansowych wokół nas".

- zadeklarował. Dodał, że to szczególnie ważne, ponieważ tego spokoju brakuje wokół Polski; wskazał m.in. na kryzys migracyjny i Brexit.

Morawiecki podkreślił, że mimo zwiększonych wydatków na wiele pozycji budżetowych, deficyt 3 proc. PKB nie zostanie w 2017 r. przekroczony.

- mówił. Jak dodał, nawet w Międzynarodowym Funduszu Walutowym, który określił jako "mekkę neoliberalizmu", nastąpiła zmiana paradygmatu gospodarczego. - podkreślił.

- mówił Morawiecki.

- zapewnił.

Według projektu budżetu na 2017 r. wzrost PKB (w ujęciu realnym) ma wynieść 3,6 proc., średnioroczny wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych - 1,3 proc., nominalny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej - 5,0 proc., wzrost zatrudnienia w gospodarce narodowej - 0,7 proc., a wzrost spożycia prywatnego (w ujęciu nominalnym) - 5,5 proc.

Dochody budżetu państwa mają wynieść w 2017 r. 325 mld 426 mln 102 tys. zł, a wydatki 384 mld 771 mln 602 tys. zł. Maksymalny poziom deficytu ustalono na kwotę nie większą niż 59 mld 345 mln 500 tys. zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj