grzmiał z sejmowej mównicy Antoni Macierewicz.
- dodał szef MON.
– powiedział szef MON.
Wcześniej, podczas wizyt w zakładach w Mielcu i w Łodzi minister mówił, że pierwsze dwa śmigłowce zostaną dostarczone w 2016 r.; kolejnych osiem miało być w 2017 r., a potem jeszcze 11.
W czwartek - podczas sejmowej debaty nad informacją ws. działań rządu związanych z pozyskaniem śmigłowców dla wojska - minister obrony powiedział, że po zakończeniu rozmów ws. Caracali zamówienie śmigłowców dla wojska nie ograniczy się do zakładów w Mielcu, gdzie produkowane są śmigłowce Black Hawk w eksportowej wersji.
– powiedział Macierewicz. W tym kontekście dodał, że nie ma powodu, by pomijać śmigłowce W-3 Głuszec, produkt zakładów w Świdniku.
Podkreślił, że wymagana w zakończonym przetargu na śmigłowce tzw. jednolita platforma, czyli oparcie różnych wersji maszyny o jeden typ śmigłowca, "jest możliwa wyłącznie w snach Platformy Obywatelskiej, której pomieszała się własna polityczna tożsamość z potrzebami polskiej armii".
We wtorek MON zapowiedziało, że zamierza za miliard złotych śmigłowce dla wojska w ramach pilnej potrzeby operacyjnej, a do rozmów zaproszono trzech producentów. Macierewicz powiedział w czwartek, że pilną potrzebę, zwłaszcza dla sił specjalnych, zgłosił dowódca operacyjny rodzajów sił zbrojnych.
Szef MON nawiązał też do wypowiedzi polityków PO, którzy zwracali uwagę, że rezygnując z Caracali Polska straciła szansę, by być piątym filarem grupy Airbus. – powiedział Macierewicz.
Odnosząc się do doniesień, że okręty desantowe typu Mistral, budowane we Francji na zamówienie Rosji, a następnie sprzedane do Egiptu i a teraz – według doniesień medialnych – przekazane Rosji powiedział: