Dziennik Gazeta Prawana logo

Superministerstwo bezpieczeństwa według PiS. "Tworzenie takich resortów jest w demokracjach raczej niespotykane"

22 listopada 2016, 06:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mariusz Kamiński
Mariusz Kamiński/Newspix
Mariusz Kamiński ma gotową propozycję wielkiej reformy służb specjalnych. Polega ona na powołaniu w jedno ministerstwo (pod roboczą nazwą Ministerstwa Ochrony Państwa - MOP) cywilnych agencji zajmujących się bezpieczeństwem narodowym.

- przyznaje osoba z otoczenia ministra koordynatora służb specjalnych. - ucina w rozmowie z DGP doradca prezydenta ds. bezpieczeństwa prof. Andrzej Zybertowicz. Rzecznik rządu Rafał Bochenek z kolei deklaruje, że w kwestii MOP nie zapadły jeszcze żadne decyzje.

Głównym celem zmian jest stworzenie jednolitego centrum decyzyjnego, lepsza wymiana informacji i zlikwidowanie konkurencji między agencjami, które dziś podlegają bezpośrednio premierowi. Upraszczając: chodzi o likwidację księstw, z których każde próbuje grać na siebie. Sceptyczny wobec reformy Kamińskiego pozostaje ponoć wicepremier Mateusz Morawiecki. Resort finansów, którym kieruje, przeanalizował, ile kosztowałoby utworzenie MOP. I okazało się, że dzisiaj nie ma na to pieniędzy.

Na reformie najwięcej straci ABW. Z wielkiej służby specjalnej z uprawnieniami śledczymi zmieni się w klasyczny kontrwywiad. Kompetencje operacyjne wykorzysta tylko do tropienia szpiegów i ochrony tajemnic państwowych. Pozostanie w niej również pion analityczny, w tym Centrum Antyterrorystyczne. Ale jej uprawnienia w zakresie walki z przestępczością zorganizowaną i narkotykami przejdą do policji. W przypadku Agencji Wywiadu zmiana będzie kosmetyczna. Plan nie zmniejszy ani też nie zwiększy jej uprawnień. Chodzi po prostu o ściślejszą kontrolę ministra.

W wersji maksimum do superresortu miałyby wejść także wywiad i kontrwywiad wojskowy. Jednak Antoni Macierewicz, któremu bezpośrednio podlegają, nie chce się na to zgodzić. Agencje zapewniają bowiem dostęp do ekskluzywnej wiedzy. Mogą zakładać podsłuchy i zbierać informacje o rozpracowywanych osobach. Politycznie są bardzo cenne. – komentuje plany Marek Biernacki, były szef MSW. I przywołuje skojarzenia z PRL-owskim Ministerstwem Bezpieczeństwa Publicznego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj