Dziennik Gazeta Prawana logo

Od "Członka" i "Penelopy" do członka PiS. SYLWETKA marszałka Marka Kuchcińskiego

20 grudnia 2016, 08:22
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Marek Kuchciński
Marek Kuchciński/Newspix
Były hipis od wielu lat jest jednym z najwierniejszych ludzi Jarosława Kaczyńskiego. I właśnie dzięki lojalności doszedł do pozycji drugiego człowieka w państwie

Marek Kuchciński trafił właśnie na okładkę „Super Expressu” jako „Marszałek cenzor, który podpalił Polskę”. Są państwa, w których kryzys, do jakiego doprowadził, zaowocowałby dymisją. Ale polityk ten cieszy się na tyle dużym zaufaniem Jarosława Kaczyńskiego, że nawet posłowie PiS, którzy uważają, iż doprowadził do niepotrzebnej eskalacji, nie wierzą, że straci stanowisko. - ucina jeden z liberalnych posłów PiS.

- zastanawia się prof. Jadwiga Staniszkis. - ocenia prof. Staniszkis. Jej mocne słowa mają związek z tym, kim był Kuchciński, zanim trafił do polityki, i jak bardzo ona go zmieniła.

Widząc szpakowatego, nienagannie ubranego marszałka trudno uwierzyć, że na początku lat 70. był jednym z najaktywniejszych w Polsce hipisów, znanym pod pseudonimami "Członek" i "Penelopa". "Członek" bo gdy trafił do tego środowiska - jako grzeczny chłopiec - spytał, do kogo ma się zgłosić, by zostać członkiem hipisów. "Penelopą" zaś został po szkolnym przedstawieniu, jeszcze w rodzinnym w Przemyślu, gdzie przez pomyłkę podrzucono mu kwestię Penelopy zamiast Odysa. Jak wielu hipisów próbował sił jako artysta, grywał na perkusji i ożenił się z malarką, studentką ASP. W jednym z wywiadów opowiadał, że eksperymentował z używkami.

Z ruchem dzieci kwiatów zerwał, gdy poszedł na studia na KUL, których zresztą nie skończył. Po powrocie do Przemyśla skończył za to policealne studium ogrodnicze i zaczął hodować pomidory. Równolegle aktywnie działał w podziemiu rolniczym. Na strychu organizował polityczno-filozoficzne spotkania, a na jedno z nich pod koniec lat 80. przyjechał Jarosław Kaczyński. W 1990 r. Kuchciński wstąpił do Porozumienia Centrum, pierwszej partii Kaczyńskiego. I to właśnie wierność jednej opcji politycznej leży u podstaw wysokiej pozycji Kuchcińskiego w dzisiejszym PiS.

Na pierwsze awanse musiał zaczekać do 1999 r., kiedy z rekomendacji PC niespodziewanie został wicewojewodą podkarpackim. - ocenia Mieczysław Kasprzak, poseł PSL, który w tym samym czasie był starostą jarosławskim. - opowiada. Dwa lata później został posłem. Od 2004 r. był szefem PiS na Podkarpaciu, a już dwa lata później został szefem klubu parlamentarnego tej partii. Zawsze dobrze przygotowany, pracowity, ale niemedialny, średnio radzący sobie z wystąpieniami publicznymi. Mimo to od lat ma bardzo mocną pozycję we własnym okręgu.

- ocenia Marek Rząsa, poseł PO z tego samego okręgu. - dodaje Rząsa.

Jako marszałek obecnej kadencji swoje ostrzejsze oblicze po raz pierwszy pokazał rok temu, gdy usunął tego samego posła Szczerbę z mównicy i wymierzył mu karę 2,5 tys. zł. - wypaliła przy okazji innego spięcia była premier Ewa Kopacz. Dopóki jednak Kuchciński działa za zgodą Nowogrodzkiej, większe konsekwencje mu nie grożą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj