- mówił prof. Leszek Balcerowicz na antenie Radia ZET.
Ekonomista poparł też tezę konstytucjonalisty, Wojciecha Sadurskiego, który przekonuje, że dokonał się pucz konstytucyjny zakończony paraliżem niezwykle ważnej, konstytucyjnej instytucji, czyli Trybunału Konstytucyjnego. Kolejnym precedensem było - zdaniem Balcerowicza - wykluczenie posła PO z obrad i przeprowadzenie głosowań w Sali Kolumnowej. Ekonomista wyjaśnił, że na razie "destrukcja" nie "sięga bardzo głęboko" w struktury gospodarki, choć naruszyła już pozycję Polski na świecie.
Prof. Balcerowicz nie wierzy również, że to działania instytucji unijnych zmuszą PiS do ustępstw. - powiedział.
- tłumaczył Leszek Balcerowicz.
Były wicepremier wyjaśniał, że zorganizowany opór może być jedyną skuteczną metodą stawiania zapór Leszek Balcerowicz przyznał również, że w przynajmniej jednej sprawie spodziewałby się bardziej stanowczej postawy społeczeństwa. - tłumaczył.
Balcerowicz skomentował też obecną sytuację gospodarczą Polski. Jego zdaniem, wzrost gospodarczy, który teraz obserwujemy, to wciąż efekt poprzednich rządów. - mówił.
- dodał. Wieszczył również, że w razie, gdy taka sytuacja będzie trwać, polski kapitał może zacząć odpływać z inwestycjami za granicę.
Balcerowicz wyjaśnił też, co z jego punktu widzenia faktycznie oznacza dla Polaków spadek tempa wzrostu PKB. - podsumował.
Leszek Balcerowicz ostro skrytykował też głośne słowa Jarosława Kaczyńskiego, który stwierdził:
- oburzył się ekonomista.