Obecni sędziowie wchodzący w skład rady mają stracić swoje stanowiska w ciągu 90 dni od daty wejścia w życie nowych przepisów. – – przypuszcza rzecznik KRS Waldemar Żurek. – – dodaje.
Projektodawcy tłumaczą, że bez skrócenia obecnych kadencji nie dałoby się wprowadzić w życie innych zmian zawartych w projekcie, np. nowego sposobu wyłaniania członków rady. Problem jednak w tym, że proponowane rozwiązanie budzi poważne wątpliwości konstytucyjne. – – zauważa Mirosław Wróblewski, dyrektor Zespołu Prawa Konstytucyjnego i Międzynarodowego w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.
Poza tym sędziowie podnoszą, że naruszona zostanie zasada równości wobec prawa. Wygaszeniu mają bowiem ulec jedynie kadencje sędziów wchodzących w skład rady, a kadencje posłów i senatorów już nie. – – zaznacza Żurek.
Kolejna proponowana zmiana, która wywołała szok w branży, dotyczy sposobu wyłaniania sędziów wchodzących w skład rady. Do tej pory decyzje zapadały wewnątrz środowiska. Teraz procedura ma być taka sama, jak przy wyborze sędziów TK. Kandydatów na członka rady będzie zgłaszało albo prezydium Sejmu, albo grupa 50 posłów. Później kandydatury oceni marszałek Sejmu. On również zdecyduje, kto ostatecznie trafi pod głosowanie posłów. Innymi słowy, nowy skład rady niemal w całości ukształtuje Sejm. O ile jednak wybór sędziów Trybunału przez posłów ma zakotwiczenie w konstytucji (chodzi o zachowanie równowagi władz, TK jest bowiem negatywnym ustawodawcą, który może „skasować” to, co uchwalił Sejm), o tyle trudno znaleźć argumenty za wprowadzeniem takiego trybu do wyłaniania sędziowskich członków rady i tym samym powiązania KRS z Sejmem. Zadaniem rady jest bowiem przede wszystkim stanie na straży niezawisłości sędziów i niezależności sądów.
Projektodawcy czynią zmiany pod hasłem demokratyzacji wyborów do KRS. – przekonuje resort. I dodaje, że dotąd przez ponad ćwierć wieku funkcjonowania Krajowej Rady Sądownictwa zasiadało w niej zaledwie dwóch sędziów sądów rejonowych.
– pyta retorycznie jeden z sędziów. Jego zdaniem projektowany sposób wyboru członków KRS będzie miał skutek odwrotny od zapowiadanego przez ministerstwo.
– komentuje nasz rozmówca.