Dziennik Gazeta Prawana logo

Magierowski: Prezydent ma swoją wizję rozwoju Unii. Może zabrać głos przed szczytem UE w Rzymie

14 marca 2017, 09:54
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
prezydent Andrzej Duda
prezydent Andrzej Duda/Shutterstock
Niewykluczone, że przed szczytem w Rzymie prezydent Andrzej Duda zabierze głos; prezydent ma swą wizję rozwoju UE - powiedział szef prezydenckiego biura prasowego Marek Magierowski. Podkreślił, że nie ma koncepcji Polexitu, a dyskusja o Europie kilku prędkości, jego zdaniem, wkrótce wygaśnie.

Magierowski pytany we wtorek w radiowej Trójce o to, czy prezydent zaangażuje się w dyskusję o przyszłości UE, powiedział, że "niewykluczone, że pan prezydent zabierze głos tuż przed szczytem w Rzymie, czy to w formie wywiadu, czy to w formie przemówienia".

25 marca we włoskiej stolicy szefowie państw i rządów na jubileuszowym szczycie w 60. rocznicę podpisania traktatów rzymskich mają przyjąć deklarację dotyczącą przyszłości Wspólnoty.

- mówił szef prezydenckiego biura prasowego. Jak podkreślał, prezydent stoi na stanowisku, że Wspólnota powinna m.in. bardziej się opierać na suwerenności państw członkowskich i zrezygnować z "jałowych" dyskusji na temat federacji, stworzenia z Unii jednego państwa.

W dyskusji wokół deklaracji rzymskiej na forum UE pojawia się koncepcja Europy kilku prędkości; koncepcję tę odrzuca m.in. Polska.

W ocenie Magierowskiego "ta dyskusja o Europie dwóch, czy wielu prędkości wraca co kilka lat i zawsze gaśnie po dwóch, trzech tygodniach". - stwierdził.

Gdy prezydent zabierze głos - mówił szef prezydenckiego biura prasowego - powie, że Polexit to absurd, że nigdy taka koncepcja nie pojawiła się wśród liderów rządzącej partii.

- powiedział Magierowski.

- ocenił.

Według Magierowskiego prezydent wiedział o proponowanej przez Polskę kandydaturze Jacka Saryusz-Wolskiego na stanowisko szefa Rady Europejskiej i wspierał ją. Przyznał, że należało proces lobbowania zacząć "być może trochę wcześniej" i "rozmawiać być może trochę częściej, intensywniej z przywódcami europejskimi na temat tej kandydatury i możliwości zmiany na stanowisku szefa RE".

Jak podkreślił, w czasie szczytu w Brukseli, na którym przy sprzeciwie Polski wybrano Donalda Tuska na drugą kadencję szefa Rady Europejskiej, premier Beata Szydło "nie miała wyjścia".

- powiedział Magierowski.

Odnosząc się do niepodpisania przez szefową polskiego rządu konkluzji szczytu powiedział, że "w obliczu tych wszystkich kryzysów, z którymi boryka się UE, nie ma to większego znaczenia".

W ocenie Magierowskiego "trudno mówić o tym, że teraz współpracy w ogóle nie będzie". - podkreślił dyrektor biura prezydenckiego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj