Dziennik Gazeta Prawana logo

Lasek: Eksplozji nie potwierdza rozkład szczątków samolotu, ani ślady na tych szczątkach

10 kwietnia 2017, 20:35
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
przewodniczący powołanej przez MON podkomisji ds. ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej dr Wacław Berczyński
przewodniczący powołanej przez MON podkomisji ds. ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej dr Wacław Berczyński/PAP
Możliwości wybuchu na pokładzie Tu-154 nie potwierdza m.in. ani rozkład szczątków samolotu, ani ślady na tych szczątkach - powiedział Maciej Lasek, członek państwowej komisji, która w latach 2010-11 zbadała katastrofę smoleńską. Według obecnej podkomisji badającej katastrofę, prawdopodobną przyczyną eksplozji był ładunek termobaryczny.

Badanie katastrofy smoleńskiej w Polsce przeprowadziła Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, którą kierował ówczesny szef MSWiA Jerzy Miller. W opublikowanym w lipcu 2011 r. raporcie, komisja ta stwierdziła, że przyczyną katastrofy było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, a w konsekwencji zderzenie samolotu z drzewami, prowadzące do stopniowego niszczenia konstrukcji maszyny. Komisja podkreślała, że ani rejestratory dźwięku, ani parametrów lotu nie potwierdzają tezy o wybuchu na pokładzie samolotu.

Decyzją ministra obrony, Antoniego Macierewicza od ponad roku przyczyny katastrofy wyjaśnia podkomisja działająca przy Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. W poniedziałek zaprezentowała film obrazujący jej ustalenia - wynika z niego, że Tu-154M w Smoleńsku został rozerwany eksplozjami w kadłubie, centropłacie i skrzydłach, a destrukcja lewego skrzydła rozpoczęła się jeszcze przed przelotem nad brzozą. wynika z filmu podkomisji smoleńskiej, który został zaprezentowany w poniedziałek w rocznicę katastrofy.

Z ustaleń podkomisji wynika, że prawdopodobnym powodem, dla którego samolot nie mógł natychmiast odejść na drugi krąg była seria awarii.

Zaprezentowane w filmie eksperymenty m.in. eksplozję "ładunku termobarycznego" w zbudowanym fragmencie "kadłuba w skali 1:1 zgodnie z planami konstrukcyjnymi" Lasek określił jako "bardzo humorystyczne". powiedział Lasek.

- uważa Lasek.

Maciej Lasek odniósł się też do twierdzenia podkomisji, że pierwsze elementy lewego skrzydła zaczęły spadać na ziemię około 900 m przed początkiem pasa startowego, jeszcze przed uderzeniem w brzozę.

Zdaniem Laska, w rzeczywistości znaleziono przed brzozą "jeden element". Znalezienie tej części - w jego opinii - jest dyskusyjne, bo została ona tam odnaleziona dopiero w 2012 r. Fragment ten - jak wskazał - został poddany badaniom przez polskich pirotechników. powiedział mówiąc o opracowaniu przygotowanym przez pirotechników dla ówczesnej prokuratury wojskowej.

Jak podkreślił Lasek, biegli wojskowej prokuratury nie mieli żadnych wątpliwości, że do utraty fragmentu skrzydła doszło na skutek zderzenia z brzozą.

Jak zaznaczono w filmie przygotowanym przez podkomisję, rosyjscy kontrolerzy wiedzieli, że Tu-154 będzie trudno wylądować, ale "nie tylko nie informowali o tym załogi Tu-154, ale kontynuowali wprowadzanie jej w błąd", podczas naprowadzania do lądowania. Z kolei rosyjski Ił-76, który miał lądować w Smoleńsku przed polskim Tu-154 - jak wskazała podkomisja - "od początku był precyzyjnie sprowadzany".

Jak powiedział Lasek nie ma jednak "wiarygodnych informacji" na temat położenia samolotów, które przed Tu-154 podchodziły do smoleńskiego lotniska - czyli rosyjskiego Ił-a i polskiego Jaka-40. wskazał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj