Chodzi o uchwałę Sądu Najwyższego ws. dopuszczalności stosowania aktu łaski wobec osoby nieprawomocnie skazanej - o tę kwestię prawną zapytał trzyosobowy skład Sądu Najwyższego badający kasacje złożoną w sprawie byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego i trzech innych nieprawomocnie skazanych członków kierownictwa Biura, wobec których przed wyrokiem II instancji prezydent Andrzej Duda zastosował akt łaski zarządzając umorzenie postępowania. SN uznał, że prawo łaski może być stosowane wyłącznie wobec prawomocnie skazanych.
Jak wyjaśniła Prokuratura Krajowa, .
- - wskazuje PK.
Dodaje równocześnie, że konstytucja nie określa dyrektyw stosowania prawa łaski. - uzasadniono.
Ofensywa
To kolejna dziś inicjatywa, która ma związek z niedawnym orzeczeniem Sądu Najwyższego, który odpowiadał na pytanie prawne dotyczące możliwości ułaskawienia osoby skazanej nieprawomocnym wyrokiem. Wcześniej marszałek Sejmu Marek Kuchciński zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między prezydentem a Sądem Najwyższym. Chodzi o odpowiedź na pytanie: Jaki charakter ma opisana w konstytucji kompetencja prezydenta do stosowania prawa łaski i czy Sąd Najwyższy może dokonywać jej wiążącej interpretacji? (CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT >>>) Już po ogłoszeniu orzeczenia SN politycy PiS oraz przedstawiciele kancelarii prezydenta podnosili, że oceniając decyzje prezydenta sędziowie przekroczyli swoje kompetencje.
Ale poza ministrem sprawiedliwości i marszałkiem Sejmu, swoją inicjatywę przedstawiła również grupa posłów PiS. Zaskarżyli oni do Trybunału Konstytucyjnego instytucję zagadnień prawnych kierowanych przez sądy do Sądu Najwyższego, a także Naczelnego Sądu Administracyjnego. Chcą uznania jej za niekonstytucyjną, sprzeczną z zasadą niezawisłości sędziów. Jak powiedział PAP jeden z wnioskodawców poseł Arkadiusz Mularczyk, zaskarżone zapisy kilku ustaw "powodują de facto, że SN czy NSA ingerują w konkretną sprawę i narzucają określony pogląd sądowi niższej instancji". - - dodał