Odpowiednie regulacje znajdą się w potężnym projekcie nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego. Jak zapowiada w wywiadzie dla DGP Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości, dokument powinien trafić do konsultacji jeszcze w czasie wakacji.
Zmiany miałyby polegać na wprowadzeniu do k.p.c. instytucji nadużycia prawa procesowego. Ma to być skuteczne narzędzie, które pozwoli tępić sądowych pieniaczy. – tłumaczy wiceminister.
Założenie jest takie, aby sądy nie musiały dokonywać tych wszystkich czynności, które normalnie trzeba wykonać, gdy wpływa do nich pismo, a już na pierwszy rzut oka widać, że nie jest to np. zażalenie, a jedynie jego pozór. Bo jak mówią sami orzekający: "Każdy sąd ma swoich cwaniaków". – – przekonuje Łukasz Piebiak. Resort liczy, że na skutek wprowadzenia zmian problem pieniactwa w sądach zniknie w ciągu dwóch lat od ich wejścia w życie. Sławomir Pałka, sędzia Sądu Rejonowego w Oławie, członek Krajowej Rady Sądownictwa, określa propozycję jako ciekawą. Jednocześnie ostrzega przed hurraoptymizmem.
–– podkreśla.