Prezydent Duda oświadczył podczas tegorocznych obchodów rocznicy Konstytucji 3 maja, że chce, by w 2018 r. w 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości odbyło się referendum dotyczące ustroju państwa. Według niego Polacy powinni móc wypowiedzieć się na temat obowiązującej od 20 lat konstytucji i określonego w niej modelu ustrojowego. W ocenie prezydenta Polska potrzebuje nowej konstytucji.
Prezydent zapowiedział potem, że zwróci się do Senatu, aby referendum odbyło się 11 listopada 2018 r. To również wynikająca z Kodeksu wyborczego data wyborów samorządowych.
- powiedział w TOK FM Zybertowicz.
Jak dodał, kampania konsultacyjna przed referendum ma być z jednej strony pewnym testem, czy opozycja i media, które - zdaniem Zybertowicza - "co pewien czas mówią, jaka to jest niska jakość debaty publicznej", wykorzystają tę platformę do rozmawiania o sprawach fundamentalnych, które mogą przesądzić o sprawności polskiego państwa na najbliższe lata, czy "znowu wepchną w magiel przepychanki".
Z drugiej strony, jak powiedział Zybertowicz, prezydentowi "leży na sercu", żeby w konsultacjach wyjść poza głosy tylko ekspertów; żeby "różne środowiska pozaeksperckie wyraziły swoje niepokoje i nadzieje co do tego, jaka wizja autorytetu władz państwa byłaby ich zdaniem najlepsza".
- dodał.
Zybertowicz pytany, czy na zakończenie konsultacji okaże się, że rola prezydenta będzie większa, odpowiedział: .
- wyjaśnił prof. Zybertowicz.