-powiedział Piotr Bączek w TV Republika. - dodał.
Jak mówił, postępowanie sprawdzające wobec dyrektora departamentu zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi BBN wszczęto po uzyskaniu nowych informacji dotyczących generała. Według szefa SKW wtorkowe spotkanie było . Bączek podkreślił, że może być wiele przesłanek, które nakazują służbie ochrony państwa wszczęcie takiej procedury, która kończy się wydaniem poświadczenia albo cofnięciem certyfikatu.
Wyraził przekonanie, procedura wobec gen. Kraszewskiego może zakończyć się - dodał.
O tym, że we wtorek w siedzibie Służby Kontrwywiadu Wojskowego doszło do rozmowy funkcjonariuszy SKW z gen. Jarosławem Kraszewskim podał wcześniej portal wPolitce. Portal przypomniał, że to sprawy postępowania SKW wobec Kraszewskiego dotyczyły słowa prezydenta Andrzeja Dudy o tym, że jeżeli szef MON
We wtorek zastępca szefa BBN Dariusz Gwizdała za prowokacyjną uznał wypowiedź Bączka, który mówił, że prezydenccy ministrowie . Gwizdała podkreślił, że prezydent ani BBN nie otrzymali żadnych informacji, które podważałyby wiarygodność gen. Kraszewskiego.
- powiedział Bączek.
Przypomniał, że nominacje na stopień podporucznika podpisuje prezydent. Dodał, że chodzi o kilkadziesiąt osób, które od lipca czekają na mianowanie. Bączek powiedział, że mimo pytań SKW nie uzyskała odpowiedzi o brak mianowań. - dodał, mówiąc, że chodzi także o późniejsze awanse. Zapewnił, że nie chodzi o , lecz takie, które przyszły do służby w ciągu kilkunastu lat i ukończyły odpowiednie kursy. Trudne relacje między MON a BBN zinterpretował jako
Postępowanie sprawdzające wobec gen. Kraszewskiego Służba Kontrwywiadu Wojskowego wszczęła w czerwcu. Wszczęcie postępowania - które zgodnie z przepisami ustawy o ochronie informacji niejawnych może trwać do 12 miesięcy - oznacza czasowe odebranie dostępu do informacji niejawnych, a tym samym - jak stwierdziło Biuro - uniemożliwienie generałowi wykonywania w pełnym zakresie obowiązków służbowych w BBN.
Między BBN i MON jest różnica zdań w sprawie zapowiedzianych przez szefa MON zmian w systemie kierowania i dowodzenia siłami zbrojnymi. Rozbieżności wiążą się z prerogatywami prezydenta i ministra obrony.