W czerwcu Służba Kontrwywiadu Wojskowego wszczęła wobec Kraszewskiego postępowanie sprawdzające. Zgodnie z przepisami ustawy o ochronie informacji niejawnych może ono trwać do 12 miesięcy - oznacza to czasowe odebranie dostępu do informacji niejawnych, a tym samym - jak stwierdziło Biuro Bezpieczeństwa Narodowego - uniemożliwienie generałowi wykonywania w pełnym zakresie obowiązków służbowych w BBN.
Gen. Kraszewski, pytany w wywiadzie dla wPolsce.pl o tę sprawę, powiedział, że we wtorek doszło do jego drugiej rozmowy z funkcjonariuszami SKW. Zapewnił, że podczas obu spotkań odpowiadał na zadane mu pytania zgodnie z wiedzą, którą posiada. Dodał, że przed wizytami, nie znał tematów, które będą poruszane przez funkcjonariuszy Służby.
Dopytywany, co jest przyczyną wszczęcia wobec niego postępowania sprawdzającego, odparł, że "nie wie o co chodzi". - tłumaczył.
Kraszewski podkreślił ponadto, że w związku z postępowaniem "nie ma, i nie może mieć do nikogo pretensji". Jak mówił, SKW wykonuje powierzone jej zadania.
podkreślił.
Generał został też spytany o doniesienia "DGP" o tym, że podczas natowsko-ukraińskich ćwiczeń w 2012 r. miał przyjąć od jednego z ukraińskich wojskowych butelkę alkoholu.
- tłumaczył.
Wcześniej do sprawy Kraszewskiego odniósł się w wywiadzie dla wPolsce.pl również rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński. Był on pytany o to, dlaczego prezydent Andrzej Duda nie udał się do siedziby Służby Kontrwywiadu Wojskowego by tam zapoznać się z dokumentami ws. gen. Kraszewskiego. - odparł.
Łapiński został też zapytany o czwartkową wypowiedź szefa MON Antoniego Macierewicza w której zadeklarował on, że w sprawie gen. Kraszewskiego "w każdym momencie" jest gotów spotkać się z prezydentem Andrzejem Dudą. - dodał Łapiński.
Między BBN a MON są różnice dotyczące zmian w systemie kierowania i dowodzenia siłami zbrojnymi oraz prerogatyw prezydenta. MON i ośrodek prezydencki negatywnie oceniają obecny system z dwoma głównymi dowództwami i opowiadają się za przywróceniem odrębnych dowództw rodzajów sił zbrojnych. Koncepcja MON nie przewiduje jednak postulowanego przez BBN połączonego dowództwa mającego koordynować współdziałanie sił lądowych, powietrznych, morskich i specjalnych oraz obrony terytorialnej. Resort obrony proponuje zarazem powołanie inspektoratu szkolenia i dowodzenia o większym zakresie zadań niż proponowane przez BBN połączone dowództwo. Szef inspektoratu byłby mianowany przez ministra obrony, podczas gdy dowódców RSZ mianowałby prezydent.