Portal Gazeta.pl podał w środę, że Marcin Szwed, prawnik z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, opublikował na Twitterze link do dokumentów z postępowania karnego w sprawie odmowy publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Są wśród nich m.in. postanowienie o umorzeniu oraz protokoły przesłuchań świadków, w tym szefowej KPRM Beaty Kempy oraz dyrektor Rządowego Centrum Legislacji Jolanty Rusiniak. Podczas przesłuchania Rusiniak powiedziała wprost, że polecenie, by nie publikować wyroku TK, otrzymała bezpośrednio od premier Beaty Szydło - czytamy w publikacji.
Prokuratura wysłała mi dziś, w trybie inf. pub., dokumenty z postępowania karnego ws. odmowy publikacji wyroku TK: postanowienie o umorzeniu oraz protokoły przesłuchań świadków, w tym B. Kempy. Zachęcam do lektury i oceny prawidłowości działań prokuratury: https://t.co/lYpGxGNbZi
— Marcin Szwed (@marcinszwed89) 29 November 2017
Siemoniak: To haniebne decyzje
Do informacji portalu odniósł się w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie Tomasz Siemoniak (PO).
- powiedział Siemoniak.
Do sprawy odniosła się też w czwartek szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer, która oceniła, że premier Szydło powinna stanąć przed Trybunałem Stanu za to, że zakazała publikacji orzeczeń TK.
Rzecznik rządu: Gazeta chce przykryć skandal z molestowaniem
Rzecznik rządu Rafał Bochenek, komentując w środę dla PAP doniesienia portalu gazeta.pl, napisał że traktuje je "jako atak propagandowy oparty na nieprawdziwych informacjach". - dodał Bochenek w komentarzu przesłanym PAP.
Beata Szydło zabiera głos
Są to bzdury, których nie warto po prostu komentować - tak premier Beata Szydło odniosła się do publikacji portalu gazeta.pl, według której szefowa rządu miała "osobiście decydować, by nie publikować wyroków TK".
Sprawa publikacji wyroku
W lutym tego roku Prokuratura Okręgowa Warszawa–Praga umorzyła śledztwo w sprawie niedopełnienia od 9 marca 2016 r. do 10 lutego 2017 r. obowiązków służbowych przez funkcjonariuszy publicznych, w tym premier Beaty Szydło, poprzez zaniechanie niezwłocznej publikacji orzeczeń TK, m.in. z 9 marca 2016 r. Trybunał uznał w nim za niekonstytucyjne kilkanaście przepisów przygotowanej przez PiS nowelizacji ustawy o TK.
Zdaniem prokuratury, zaniechanie publikacji orzeczeń "było działaniem podyktowanym ochroną interesu publicznego, wyrażającym się w niedopuszczeniu do wprowadzenia do obrotu prawnego rozstrzygnięć sprzecznych z obowiązującym porządkiem prawnym".