W środę posłowie rozpatrzą senackie poprawki do nowelizacji Kodeksu wyborczego autorstwa PiS, który wprowadza m.in. dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Nowela znosi także możliwość głosowania korespondencyjnego; Senat opowiedział się za przywróceniem takiej możliwości tylko dla osób niepełnosprawnych.
Bartosz Arłukowicz na konferencji prasowej w Sejmie uznał, że ustawa wykluczająca możliwość głosowania korespondencyjnego jest "absurdalna"
Jak zauważył, pod ogromną presją społeczną, aktywnością internetową i presją osób niepełnosprawnych Prawo i Sprawiedliwość ustąpiło pół kroku. podkreślił Arłukowicz.
Poseł PO Sławomir Piechota zwrócił jednocześnie uwagę, że poprawki Senatu "drastycznie zawężają możliwość głosowania korespondencyjnego". - zaznaczył.
- podkreślił Piechota. Dodał, że w związku z takim rozwiązaniem te osoby tracą możliwość udziału w wyborach.
- oświadczył poseł, który sam porusza się na wózku.
Arłukowicz uważa, że rozwiązanie zaproponowane przez PiS jest "niezrozumiałe". podkreślił.
- oświadczył Arłukowicz. Dodał, że nie chodzi tylko o ludzi z niepełnosprawnościami, ale też osoby chore, słabe, samotne". "Wszystkie, które będą potrzebowały pomocy" - zadeklarował.
oznajmił polityk. Zaapelował do wszystkich, którzy chcą pomóc: "musimy pomóc wszyscy razem; będziemy głosowali".
Nowela Kodeksu wyborczego przyjęta przez Sejm znosiła możliwość głosowania korespondencyjnego. Senat opowiedział się za przywróceniem takiej możliwości tylko dla osób niepełnosprawnych. Posłowie sejmowej Komisji nadzwyczajnej - która w poniedziałek rozpatrywała senackie poprawki do noweli Kodeksu wyborczego - poparli jednogłośnie tę poprawkę.
Posłowie opozycji opowiedzieli się za wprowadzeniem tej zmiany, wskazywali jednak, że możliwość głosowania korespondencyjnego została ograniczona, ponieważ nie będą mogły z niej korzystać osoby mieszkające za granicą oraz osoby starsze.